Glam-metalowy zespół Sonic Grave nagrał w 1989 roku jeden przebój, po czym zniknął ze sceny. Po latach muzycy ruszają na festiwal Coachella, licząc na wielki powrót. W drodze zatrzymują się w Joshua Tree i pod wpływem zażytego peyotlu przeżywają halucynacyjny, nieziemski atak. Zdezorientowani wpadają w poważne tarapaty.
Obejrzałem ten film z ciekawości, bo tytuł brzmiał tak absurdalnie, że aż musiałem sprawdzić, co to za twór. No i... było dokładnie tak, jak się spodziewałem. Tanie efekty specjalne, dziwaczna fabuła i gra aktorska na poziomie szkolnego przedstawienia. Ale muszę przyznać, że mimo tego wszystkiego, film ma swój...