Film opowiada o rodzącej się przyjaźni między Tomaszem, młodym psychologiem i muzykiem, a jego pacjentami z domu starości, z których każdy niesie swoją własną, przejmującą i tragiczną historię. Tomasz, jego zafascynowanie pięknem i młodością każdego dnia zderzają się nie tylko ze starością i umieraniem, ale też z ogromną wolą i pragnieniem życia. Muzyczny termin decrescendo nabiera w filmie nowego - egzystencjalnego znaczenia.
Niestety, obejrzałam tylko końcówkę dokumentu... Babcia Zosia tak mnie urzekła swoimi pięknymi myslami, że odebrało mi mowę..." jakie to drzewo jest interesujące.. Spadły z niego wszystkie prawie jego ozdoby a ono jeszcze istnieje i cieszy nas..może to jest właśnie...tak...piękne tak.."
Brak słów. Chciałabym obejrzeć...
Zauważam wyraźne podobieństwo śp. Księdza Kaczkowskiego i Tomasza, zaś każdy z nich unikalny jak najrzadszy klejnot. Tylko dzięki takim ludziom, chociaż świat trzęsie się w posadach, Ziemia nadal spoczywa na tych kruchych fundamentach; jeszcze. Bierzcie przykład, a potem idźcie w świat mnożyć dobro, a Tomasz może nawet...
więcej