Demony

Dèmoni
1985
5,9 2,4 tys. ocen
5,9 10 1 2411
6,6 13 krytyków
Demony
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Widziałem wiele horrorów a ten film oglądałem około 10 lat temu. Z przyjemnością bym sobie go jeszcze conajmniej raz oglądnoł ale niestety nigdzie go nie mogę złapać. Wiele nowych filmów nawet niejest w stanie stworzyć podobnego klimatu a pamiętajmy że jest to film z 1985r. Jak ktoś lubi horrory tak jak ja to...

Wspaniały film

ocenił(a) film na 6

Kretyński scenariusz, kiczowate efekty, dene aktorstwo ale ile ten film daje radochy!

Klimat lat 80-tych, luz, pulpowe teksty, barwne postacie (alfon z dziwkami, punki, niewidomy) , akcja i zajebiste pomysły (scena z diabem rządzi) robią swoje.

Warto też dodać, że pomimo całe swej rozrywkowości "Demony" mogą...

więcej

:)

ocenił(a) film na 8

Jakże piekny kicz! Tylko Raimi w tych latach mógł dorównac Martwym Złem do tego czegoś. Ku
zdumienu efekty specjalne ..scena kiedy niewiasta zamienia sie w demona..mistrzostwo! 10/10

Scena z motocrossem rzadzi, ale ta z helikopterem kroluje ;D

Film, który przy odpowiednim podkładzie może dać widzowi wiele satysfakcji. Baj de łej - jakie ładne były kiedyś dziewczyny

Choć Lamberto Bava nigdy nie osiągnął artystycznego poziomu ojca, to jednak ma w swoim dorobku filmy lepsze, niż "Demony", które zupełnie niezasłużenie pozostają jego najpopularniejszym dziełem.
Początkowa, świetnie sfotografowana i zmontowana sekwencja w metrze zdaje się zapowiadać ciekawy horror, ale już wkrótce...

więcej

Piosenki

ocenił(a) film na 8

Może mi ktoś powiedzieć tytuły rockowych piosenek z tego filmu?
Dziękuję.

Grupa przypadkowych osób otrzymuje bilet na specjalny pokaz filmu w jednym z berlińskich kin. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że to horror o opętaniu. W trakcie trwania seansu w kinie zaczynają dziać się dziwne rzeczy a zdarzenia niepokojąco przypominać te, które miały miejsce w filmie.

+ prosta ale całkiem...

yes, it's happening just like in the movie..

demony, jetaliańskie a berlińskie anioły zagłady lat osiemdziesiątych, czyli straszliwe skutki awarii teorii rozpuszczania płynnych granic - z deux ex machiną helikopterową, tributem do obcego z obcym, który popkornuje ze stosu pacierzowego, samurajskim mieczem, który...

jesli tak to podajcie tytoly

Witam,posiada ktoś z lektorem ,chętnie się wymienię za inny film.

Totalny odlot

ocenił(a) film na 7

Zazwyczaj włoskie horrory sprawiają mi zawody i sprowadzają się do krwawej jatki (nie żebym nie lubił Argento i spółki, ale trochę filmów im się nie udało). Tutaj mamy jednak bardzo uniwersalnego ich przedstawiciela. Ci którzy lubią rzeźnie znajdą tu mnóstwo brutalnych scen, ci którzy lubią się bać będą często...

Naiwny jest ten film.

6/10

ocenił(a) film na 6

Rzygające zieloną flegmą stwory niczym z Martwego Zła mogą się podobać, ale to nie wystarcza, by uczynić ten film czymś więcej niż tylko wtórną rozrywką dla fana kina grozy. Bo nie zobaczymy tu raczej nic nowego, ani w fabule, ani w sposobie realizacji. Początek zapowiada ciekawy, klimatyczny horror. Sceny na stacji...

więcej

może być

ocenił(a) film na 7

problem z tym filmem polega na tym, że nie wiadomo co to miało być. z jednej strony mamy gore, które jest raczej śmieszno-obleśne [jak w martwicy mózgu] niż straszne. z drugiej strony czasem można odnieść wrażanie, że film aspiruje do miana poważnego filmu o zombie [trochę jak "Shivers"]. w rezultacie nie jest ani...

Jak na te czasy to klasyka horroru :) Mnie osobiscie sie bardzo podobał tak jak 20 lat temu :) 8/10

Demoni - 5/10

ocenił(a) film na 5

Kiczowate, ale całkiem przyzwoite w swojej konwencji gore, niekoniecznie w wydaniu stricte poważnym. W gruncie rzeczy jest to kolejna wariacja na temat zombi, tutaj podrasowana o fosforyzujące oczy, wielkie zębiska oraz fontanny zielonego płynu i szumnie przemianowana na demony z piekła rodem. Reszta gatunkowych zasad...

więcej

Demoni, to zdecydowanie nie Argenowskie podejście do tematu. Połączenie groteskowej poetyki S. Raimiego i fabularnego zacięcia G. Romero. Podobnie jak w Nocy Żywych Trupów; grupka obcych sobie ludzi zupełnie przypadkowo trafia w równie obce sobie miejsce i tak pokrótce zaczyna się cała zabawa. Wszystko co następuje...

Film bardzo przypomina atmosferą "Noc Żywych Trupów", a szczególnie zakończenie. Rozprzestrzenijący się "wirus" po przez krew, enklawy pozostałych ludzi. Polecam film fanom Romero i jego apokalitycznej wizji świata.

Szkoda tylko, że nie ma w nim czarnego humoru, jak w "Powrocie żywych trupów", bo by tu pasował jak ulał. Dobry film, ale jeśli liczycie na coś poważnego to lepiej tego nie oglądajcie.