Widziałem wiele horrorów a ten film oglądałem około 10 lat temu. Z przyjemnością bym sobie go jeszcze conajmniej raz oglądnoł ale niestety nigdzie go nie mogę złapać. Wiele nowych filmów nawet niejest w stanie stworzyć podobnego klimatu a pamiętajmy że jest to film z 1985r. Jak ktoś lubi horrory tak jak ja to...
Kretyński scenariusz, kiczowate efekty, dene aktorstwo ale ile ten film daje radochy!
Klimat lat 80-tych, luz, pulpowe teksty, barwne postacie (alfon z dziwkami, punki, niewidomy) , akcja i zajebiste pomysły (scena z diabem rządzi) robią swoje.
Warto też dodać, że pomimo całe swej rozrywkowości "Demony" mogą...
Jakże piekny kicz! Tylko Raimi w tych latach mógł dorównac Martwym Złem do tego czegoś. Ku
zdumienu efekty specjalne ..scena kiedy niewiasta zamienia sie w demona..mistrzostwo! 10/10
Choć Lamberto Bava nigdy nie osiągnął artystycznego poziomu ojca, to jednak ma w swoim dorobku filmy lepsze, niż "Demony", które zupełnie niezasłużenie pozostają jego najpopularniejszym dziełem.
Początkowa, świetnie sfotografowana i zmontowana sekwencja w metrze zdaje się zapowiadać ciekawy horror, ale już wkrótce...
Grupa przypadkowych osób otrzymuje bilet na specjalny pokaz filmu w jednym z berlińskich kin. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że to horror o opętaniu. W trakcie trwania seansu w kinie zaczynają dziać się dziwne rzeczy a zdarzenia niepokojąco przypominać te, które miały miejsce w filmie.
+ prosta ale całkiem...
yes, it's happening just like in the movie..
demony, jetaliańskie a berlińskie anioły zagłady lat osiemdziesiątych, czyli straszliwe skutki awarii teorii rozpuszczania płynnych granic - z deux ex machiną helikopterową, tributem do obcego z obcym, który popkornuje ze stosu pacierzowego, samurajskim mieczem, który...
Zazwyczaj włoskie horrory sprawiają mi zawody i sprowadzają się do krwawej jatki (nie żebym nie lubił Argento i spółki, ale trochę filmów im się nie udało). Tutaj mamy jednak bardzo uniwersalnego ich przedstawiciela. Ci którzy lubią rzeźnie znajdą tu mnóstwo brutalnych scen, ci którzy lubią się bać będą często...
Rzygające zieloną flegmą stwory niczym z Martwego Zła mogą się podobać, ale to nie wystarcza, by uczynić ten film czymś więcej niż tylko wtórną rozrywką dla fana kina grozy. Bo nie zobaczymy tu raczej nic nowego, ani w fabule, ani w sposobie realizacji. Początek zapowiada ciekawy, klimatyczny horror. Sceny na stacji...
więcejproblem z tym filmem polega na tym, że nie wiadomo co to miało być. z jednej strony mamy gore, które jest raczej śmieszno-obleśne [jak w martwicy mózgu] niż straszne. z drugiej strony czasem można odnieść wrażanie, że film aspiruje do miana poważnego filmu o zombie [trochę jak "Shivers"]. w rezultacie nie jest ani...
Kiczowate, ale całkiem przyzwoite w swojej konwencji gore, niekoniecznie w wydaniu stricte poważnym. W gruncie rzeczy jest to kolejna wariacja na temat zombi, tutaj podrasowana o fosforyzujące oczy, wielkie zębiska oraz fontanny zielonego płynu i szumnie przemianowana na demony z piekła rodem. Reszta gatunkowych zasad...
więcejDemoni, to zdecydowanie nie Argenowskie podejście do tematu. Połączenie groteskowej poetyki S. Raimiego i fabularnego zacięcia G. Romero. Podobnie jak w Nocy Żywych Trupów; grupka obcych sobie ludzi zupełnie przypadkowo trafia w równie obce sobie miejsce i tak pokrótce zaczyna się cała zabawa. Wszystko co następuje...