Dni łaski

Días de gracia

2011 2 godz. 13 min.
6,1 346
ocen
6,1 10 346
268
chce zobaczyć
{"type":"film","id":542044,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/D%C3%ADas+de+gracia-2011-542044/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Dni łaski
  • Przez cały czas myślałem, że ten porwany facet, który "zaprzyjaźnił" się z młodym porywaczem (tym bokserem Doroteo) to człowiek, którego szuka jego żona. A tu się okazało, że to był ktoś zupełnie inny. Kim więc był ten, który się "zaprzyjaźnił" z Doroteo? Dla mnie trochę to bez sensu, bo pod koniec człowiek głupawki dostaje, gdy widzi, że inni porywacze wypuszczają ni z gruszki ni z pietruszki inną ofiarę... Ogólnie film bardzo fajny, w meksykańskim klimacie. Wątek z policjantem bardzo fajny, tak samo jak z tymi porywaczami. Dałbym 8, ale przez to, że nie skumałem, który porwany to który, to obniżam do 7.

    Bardzo bym prosił, aby ktoś mi wyjaśnił.

    1 porwany - facet, który interesował się wyborami / mundialem, rozmawiał z młodym bokserem (Doroteo) i pod koniec zginął w strzelaninie.
    2 porwany - facet, który miał kochankę i którego szukała żona.

    No kompletnie nie ogarniam tego...

  • adamxx68 ocenił(a) ten film na: 4

    slawmm tak samo ja ,nie ogarniam tego - chociaż przewijałem kilka razy i oglądałem na trzeźwo

  • adamxx68 No właśnie... W którymś momencie pomyślałem, że może to ten facet, który pojechał zawieźć okup.
    Bez sensu to zrobili i niepotrzebnie namącili. Gdyby nie to niezrozumiałe mącenie w końcówce to moja ocena byłaby wyższa...

  • adamxx68 ocenił(a) ten film na: 4

    slawmm Scena,gdy jest nalot na porywaczy - widzimy jakby dwie wersje wydarzeń -
    1. Doroteo otwiera i jest staranowany przez antyterrorystów
    2. Doroteo otwiera i rozmawia z policjantką,po czym udaje mu się ją spławić

    Zastanawia mnie sam początek i fraza :
    "Życie nie jest takie jakim je przeżywamy,ale takie jakim je opowiadamy"

    ..wydaje mi się,że wersja kiedy uprowadzony ginie jest wymyslona przez Doroteo

  • quentin-t ocenił(a) ten film na: 7

    adamxx68 Miałem dokładnie tak samo, że się pogubiłem na końcu filmu, ale po przeczytaniu postu "adamxx68" myślę, że porwany zastrzelony i ocalony to był ten sam koleś i przedstawione dwa równoległe zakończenia jak i wcześniej, atak na melinę porywaczy był pokazany na dwa sposoby a dotyczył tych samych osób. Uwolniony i zastrzelony gość (ofiara porwania) obaj mieli rękę zabandażowaną po amputacji palca co może być dodatkową wskazówką, że to ta sama osoba. I jeżeli tak było to się zgadzam, że to było zupełnie niepotrzebne i również obniżę z tego powodu ocenę. Super że, ktoś wcześniej opisał ten wątek to nie muszę przewijać oglądać od nowa i rozmieniać tego sam, dzięki :)

  • Pitti_2 ocenił(a) ten film na: 7

    quentin-t Gdyby chodziło o te same osoby, to ich role odgrywaliby ci sami aktorzy. Tu tak nie było, choć faktycznie zastanawiająca jest scena wtargnięcia policji w dwóch wersjach.Jest jeszcze taki moment kiedy pomieszczenia zmieniają się w trakcie jak jest w nich ten młody policjant. To myślę że też ma jakieś głębsze znaczenie.

  • quentin-t a zauważyłeś ze ten policjant na początku i na końcu to ta sama osoba ? Doroteo był młody kiedy gliniarz powiedział ten tekst o hienie co ich trzymał w tym domku i kazał się im rozebrać, no i kolega adamxx68 dobrze wysnuł wnioski "Życie nie jest takie jakim je przeżywamy,ale takie jakim je opowiadamy" też sie zakręciłem przez chwilę ale dzięki za wyjaśnienia pozdro :) film dobry 7/10