Wspaniała kreskówka i wspaniały solowy popis Elmera Fudda. Kreskówkę tą poraz pierwszy obejrzałem jakieś 13 lat temu na Cartoon Network, na satelicie u ciotki. Najbardziej uwielbiam kombinacje z tym świecznikiem kiedy Elmer chce zdjąć ten płaszcz i włożyć piżamę (a to w jednej ręce, a to w drugiej, a to na głowie), oraz walkę Elmera z płomieniem, który mu na złość nie daje usnąć. Najbardziej podoba mi się "ożywienie", oraz personifikacja płomyka ze świecy. Nie pamiętam już niestety jak Elmer się pozbywa natręta, ale chyba wyrzuca świecę przez okno. A gdy wreszcie udaje się Elmerowi usnąć, następuje świt, oraz koniec bajki. No to powysypiał się chłopak :) Rzadko daję oceny 10/10 kreskówkom z serii "Looney Tunes" i "Merrie Melodies", przeważnie wystawiam 8/10 i 9/10. Ale ta kreskówka jest tego warta. "Dobranoc Elmer" jest piątą (i chyba ostatnią) po "Feed The Kitty", "One Evening Frog", "Duck Amuck" i "Beep Beep" bajką braci Warner, której daję ocenę 10/10. To jest po prostu klasyk. Szkoda, że nikt wcześniej się nie "zaopiekował" tą bajką. Za odrobiną (nie)szczęścia redakcja wywali mi tylko opis, gdyż jest kulawy jak moja babcia :) Ale coż innego można napisać o tej bajce. Żałuję tylko, że to jest pierwszy (i chyba jedyny) komentarz pod tą bajką. Wątpię, aby internauci kojarzyli tą bajkę.
Good Night :)