Podobało mi się wnętrze Tardis, miało niesamowity klimat, było takie monumentalne... To "współczesne" wnętrze jest
niestety bardziej minimalistyczne. Podobał mi się ten wystrój, np. fotele obok konsoli. Całość wyglądała jak jakaś
świątynia, coś pięknego po prostu. Sam Ósmy Doktor jest świetną postacią i oczywiście...
Doktor Paula McGanna był absolutnie perfekcyjnie wykreowaną i zagraną postacią (jak zresztą właściwie każda inkarnacja Doktora do tej pory), podobnie strasznie lubię Mistrza jako zombie-terminatora. Tym bardziej szkoda, że scenariusz filmu był pisany na kolanie, efekty specjalne zakrawały na kpinę i żadne z wyżej...
Zdecydowanie mniej humoru niż w nowej serii (chociaż scena z policjantem na motorze, który przypadkiem "odwiedził" TARDIS - bezcenne :P). Myślę, że humor planowano wprowadzić w kolejnych odcinkach, gdyby faktycznie przeszło wskrzeszenie serialu tym filmem. Jak wiemy nie przeszło i trzeba nam było czekać do 2005 (2003...
więcej