film zaczyna się świetnie,intryguje i zastanawia,ale zakończenie jest fatalne. brak spójności,głębszego przesłania,nic się nie klei! tylko rola nortona ratuje całość,gra świetnie,szkoda tylko że nie zostało to w pełni ukazane w tym filmie...
Mam dokładnie takie same odczucia! Pierwsza godzina rewelacyjna, więc nie
mogłam zrozumieć dlaczego ten film ma tak niską ocenę. Niestety ostatnie 30
minut zupełnie bez sensowne, nie komponowało się, brakowało spójności. No i
oczywiście co najważniejsze fatalne zakończenie. Ogólnie 7/10, a mogło być
tak pięknie!
Czemu fatalne zakończenie? Wg mnie dosyć przewidywalne. "Zły" kowboj zupełnie zagubił się po tym, jak strzelił do Tobe i sam nie wiedział co dalej robić. Zdecydował się na namówienie jej brata do ucieczki z nim, ukrywali się, ale wiadomo było, że Wade nie spocznie, póki ich nie doścignie, chciał się zemścić na kowboju. Podobało mi się, jak Harlan, już postrzelony, ledwo wywlekł się z tego domu, by skonać na świeżym powietrzu, patrząc z wzgórza.
Mi się podobał cały film, na początku było banalnie - nastolatka zauroczyła się w przystojnym starszym, wolnym i niezależnym mężczyźnie, ale to właśnie potem historia nabiera kolorów i dużo się dzieje.