Dolores

Dolores Claiborne
1995
7,6 12 tys. ocen
7,6 10 1 12155
6,7 6   krytyków
Dolores
mniej więcej między rokiem 1990 a 2005 hollywood trzaskało thrillery w klimacie, jak dla mnie, bardzo kojącym, niemal widmowym. Niby nic wielkiego: dziesiąta woda po Hitchcocku, nierzadko erotyczna podszewka, na celowniku lęki życia domowego, motywy niepewnej tożsamości, paranoi. Ale przynajmniej wygląda jak przeciwieństwo płaskiego wizualnie netflixa - wszystko kręcone jest na taśmie 35mm, liście suną po chodnikach, zaś w tle złowieszczo plumka pianino przygaszone jak słońce w wilgotny poranek. Sygnał, że któraś z "zaufanych" postaci okaże się być czubkiem. A czasem, jak w Stir of Echoes lub The Mothman Prophecies, nawet coś nawiedzonego wyskoczy zza węgła. W znacznej części to nie są szczególnie dobre thrillery, ale w kategorii filmowego comfort food na deszczowe dni - mogą sporo zdziałać. *na więcej niż 5/10 oceniam tylko górną połowę listy, do reszty podchodziłbym ostrożnie. Zauważyłem też przy okazji wyraźny skręt pod kątem palety barw - w 1990s dominowały ziemiste brązy, ale czym bliżej 2005, tym więcej spranych błękitów i morskich zieleni.
Lata 90 to nie tylko znane slashery, to nie tylko wspaniałe thrillery, to nie tylko kultowe komedie i nie tylko wysyp reżyserów, młodych gniewnych. To także era hitowych ekranizacji literatury (i komiksu), często kostiumowych, rozbuchanych inscenizacyjnie, pompatycznych, melodramatycznych, a zarazem na niezłym poziomie artystycznym. Nie rzadko obsadzanych plejadą znakomitych aktorów i aktorek. Jedne filmy są bardziej wierne pierwowzorom, inne mniej, ale większość ma jedną cechę wspólną. Dla tamtego pokolenia widzów już na zawsze pozostaną ukochanymi ekranizacjami, a może i filmami w ogóle. Oto lista najbardziej znanych, udanych i lubianych. Pod spodem podaję autorów literackich oryginałów.