Tragedią jest podejście do tego typu kina osób niepotrafiących zrozumieć, że obcują z farsą, świadomym kiczem.
Masz rację nie potrafię podejść z dystansem do tego typu rzeczy. Ktoś poniósł na to naklady czasu, pieniędzy, pracy. Zatrudnił aktorów, statystów, scenografów, itd. Tylko po to zeby nakrecić... takie coś. Nie mam nic do osób którym się to podoba. Ale skoro ktoś coś takiego nakręcil, to obejrzałem no i mam prawo ocenić. I jeszcze raz, nie potrafię podejść z dystansem do rzeczy tego typu, jak również do "M jak milość", "Ludzka stonoga", "Rec 3"... i jeszcze wielu innych. Filmy/seriale z różnych gatunków, ale łączy je jedno - DNO jakie sobą prezentują.