Ja byłem i jestem pod wrażeniem filmu. Nie lubię horrorów za bardzo, serii Piła wręcz nie znoszę (obejrzałem 1kę reszte sobie darowałem). Są jednak filmy kultowe - zwłaszcza te z pogranicza s-f i horroru (wiadomo jakie to tytuły ;))
Albo z pogranicza pastiszu i horroru. Tu trzeba przyznać dużo brutalnych scen ale wątki komediowe sprawiły, że śmiałem się w głos - a nie często się to zdarza ;)
Tak czy inaczej nie patrzeć na ocenę - ZA NISKA. Ja patrzę na ocenę i na komentarze - ten film wydał się dość niejednoznaczny - i BINGO :)
Podobnie było z ponadprzeciętną Osadą - jednym z moich ulubionych filmów.
A z drugiej strony jest film "Igrzyska śmierci" które jako film młodzieżowy postanowiłem olać sikiem prostym, wbrew oburzająco wysokiej ocenie (nadal uważam że to przesada) - ale obejrzałem w czasie urlopu i ... i jak na swoją kategorię jest ok. Ale nie przesadzał bym z zachwytami. Zachwyty zostawił bym skandynawskiej trylogii "Milenium" i... Ale odszedłem od tematu :)
Oglądać, nie patrzeć na oceny wystawiany przez pokrzywionych wielbicieli Piły i ludzi bez poczucia humoru (takiego jak moje ;)).
Zgadzam się co do oceny filmu. Przed seansem podchodziłem do niego sceptycznie sądząc, że będzie to kolejny horror o dzieciakach uciekających lasem przez czymś lub przed kimś. A tu psikus, trochę uciekania było, ale końcówka filmu zdecydowanie na duży plus. Urzekło mnie to perfidne złamanie schematu i spojrzenie na tego rodzaju slashery od innej nieco strony.
Szkoda tylko, że ostatnia scena trwała tak krótko - chętnie obejrzałbym kontynuację.