uwielbiam horrory, które trzymają w napięciu. natomiast ten nie trzymał, za to się uśmiałam do łez z niektórych momentów ;-)
- niektóre "fikcyjne" postacie wyglądały jakby nie znano technik komputerowych,
- półnaga dziewczyna w takim filmie obowiązkowa (żenada)
- zero budowania napięcia
- dialogi jak spod sklepu ;-p