7,2 8,1 tys. ocen
7,2 10 1 8145
6,5 24 krytyków
Dracula
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

"Książę Dracula" - 03.04.17 - 20:25, 03:20
"Niewidzialny człowiek" - 04.04.17 - 20:25, 02:20
"Czarny kot" - 05.04.17 - 20:30, 01:30
"Narzeczona Frankensteina" - 06.04.17 - 20:25, 00:30
"Wilkołak" - 07.04.17 - 20:25, 23:20

Oby na tym nie był koniec bo brakuje tu m.in. "Frankensteina" i "Potwora z Czarnej Laguny"...

więcej

ocenił(a) film na 10

To zdanie wypowiadane z charakterystycznym akcentem Lugosiego chyba na zawsze przejdzie juz do historii kina.
Film ciekawy, o ile lubi sie stare filmy, pozbawione gwiezdnowojennych efektow specjalnych. ;)
Klasyka horroru, perfekcyjny w swej roli Bela Lugosi.

ocenił(a) film na 8

Czy już naprawdę nie dało się napisać lepszego opisu???

"Hrabia Dracula dociera do Londynu, gdzie wypija krew młodej kobiety."

Skąd to wzięliście? Naprawdę? Taki opis dla takiego klasyka?

ocenił(a) film na 5

Dziewczynka handlująca kwiatami mówi po Polsku "kwiatki pachnące kwiatki pachnące.... " (jest pierwszą ofiarą w Londynie)

Béla Lugosi nie gra Drakuli, on jest Drakulą.

Najważniejsza dla popkultury ekranizacja powieści Brama Stokera. Jak się jednak okazuje z dokumentu zawartego w dodatkach, ta wersja została oparta w dużej mierze na broadwayowskim musicalu. Tam też główną rolę grał Lugosi.
Niestety spotkał mnie spory zawód. Okrojenie tej historii do 70 minut sprawiło wrażenie...

Czy ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi z tym zakończeniem? Kiedy Von Helsing już zabił Draculę, to John i Mina odchodzą, a Von Helsing mówi, żeby oni szli, ale on jeszcze nie może, nie pójdzie. Po tej kwestii spodziewałam się jakiejś kontynuacji, a tu nic, Koniec filmu. Ktoś może mi powiedzieć czy miałam po prostu jakąś...

więcej

Dziś mija 90 lat od premiery filmu (aż trudno uwierzyć!) a film nadal jest wspaniały i potrafi wciągnąć widza. Bela Lugosi świetnie zagrał hrabiego Draculę i ten jego akcent :)

ocenił(a) film na 6

Stare efekty a raczej ich brak sprawiają że ten film to raczej melodramat niż horror. Wiem że kiedyś ludzie przy tym mdleli ze strachu ale to było nim nastała powszechna znieczulica. Teraz latające dookoła flaki nie robią na nikim wrażenia a ten film po prostu się nie znajdzie w tym świecie. Muzyka zdecydowanie zbyt...

więcej

To aktorka pewnie polskiego pochodzenia. Gra kwiaciarkę która mówi z akcentem "Kwiatki pachnące". Ciekawy motyw.

Przecie on był hrabią. W filmie nie pada nawet słowo "książę" :/ Skąd to się wzięło

ocenił(a) film na 8

Po obejrzeniu wielu różnych interpretacji, wreszcie obejrzałęm pierwszy film o Draculi. Wywołał u mnie salwy smiechu, w pozytywnym znaczeniu. Film jest przeuroczy, a Bela Lugosi wymiata. Oglądało mi się niezwykle przyjemnie, i nieraz słysząc już klasyczne kwestie hrabiego pojawiał się uśmeich na mojej twarzy. Film...

czy ta kwiaciarka niemowila czasem po polsku fiolki pachnace. czy mi sie tylko zdawalo

Nikt nie wie jak wygląda Dracula, nie wiadomo czy kiedyś w ogóle istniał. Jeśli coś takiego
miało kiedyś jednak miejsce. Powiem więc, że jak na dosc dużą ilosc filmów o Draculi, to ktoś mógłby - choc troche - przypominac samego dracule, taki zwykły zbieg okolicznosci. Jednak, jeśli Dracula wyglądał tak jak w tym...

więcej

także nie mogłem sobie odpuścić obejrzenia tej cudowności spod ręki Todda Browninga. Najbardziej mnie uderzyła kreacja Beli Lugosiego tytułowego bohatera, a nawet polski akcent, kiedy to dziewczynka handlująca kwiatami nawołuje ludzi: "Kwiatki pachnące!" - nie macie żadnych omamów, użytkownicy, ja też to samo...

Obejrzałem Draculę dziś po raz pierwszy i muszę przyznać, że film całkiem nieźle się zestarzał. Są pewne kwestie, do których mógłbym się przyczepić ale staram się oceniać filmy odpowiednio do czasów, w jakich powstały więc spokojnie większość tych problemów mogę zrzucić na karb wciąż jeszcze młodej wtedy...

"Dracula" choć nakręcony 9 lat później od „Nosferatu” jest gorszy niemal w każdym aspekcie jako film grozy. O ile w „Nosferatu” jest sporo mrocznych pamiętnych scen które tkwią w widzu lata po seansie, tak w „Draculi” nie ma żadnej sceny godnej zapamiętania. Nie ma tu ani gry cieniem, ani upiornej charakteryzacji...

W mojej nic nie znaczącej ocenie za duże oczekiwania i za dużo legendy. Może trzeba było obejrzeć w 31’ a może trzeba było dojrzeć do tego obrazu. Aktorsko średnio podobnie z jak ze scenariuszem/pomysłem na film. Za to genialny pod względem technicznym, operatorskim i scenagraficznym, i to ratuje.

Do położonego w Karpatach zamku hrabiego Draculi zmierza dyliżansem brytyjski agent nieruchomości Renfield (Dwight Frye). Na wieść, że Renfield zmierza w noc Walpurgii do zamku Draculi mieszkańcy pobliskiej wioski oblewają się trwogą. Mimo sugestii i próśb by udał się tam następnego dnia, Anglik wyrusza do zamku na...

ocenił(a) film na 10

,że na starość Bela Lugosi cierpiał na schzofremię i uważał się za Draculę ?