Dziewczynka handlująca kwiatami mówi po Polsku "kwiatki pachnące kwiatki pachnące.... " (jest pierwszą ofiarą w Londynie)
hahaha, to nie "kwiatki pachnące" tylko "flowers/violets for your buttonhole, sir" (ale rzeczywiście podobnie brzmi) ;)
Wsłuchiwałem się mocno i nie brzmi to w ogóle jak to, co napisałeś/aś. Tam zdecydowanie bardziej słychać "kwiatki pachnące" ale z takim jakby amerykańskim akcentem.
Twój wpis z przed 5 pięciu lat rozbawił mnie mocno XD Lecz uszy albo podgłośnij dialogi w filmie XDDDDD
Tak, ale nie do końca.
Ona woła na przemian po angielsku i po polsku. Po polsku mówi "fiołki pachnące".
Świetnie, że polskie akcenty zawsze człowiek wyłapuje w zagranicznych filmach. To nam dodaje splendoru, swojskości, a zarazem poczucia tego, że i w świecie nasz kraj nie jest w ogóle pomijany.
Skąd w ogóle pomysł, żeby Anita Harder mówiła polskim językiem w "Draculi" z 1931 roku?