Film jest dosyć nudny, przez co straszliwie się dłuży.
Ot idealna na niedzielne popołudnie.
Nudny? Ja się na "Dwóch Żebrach Adama" bardzo dobrze bawiłem. Może to kwestia tego że wyżej stawiam stare polskie kino na d dzisiejsze blockbustery
Ja też się dobrze bawiłem. trzeba pamiętać że coś co dzisiaj nazywamy "dłużyzną" kiedyś było normalną rzeczą w filmach :)
Dłużyzna dłużyźnie nierówna :) Tutaj akurat było parę momentów które mogłyby być krótsze, ale nie przeszkadza to w odbiorze filmu :)