Ciekawy znak czasów: największe etyczne wątpliwości Kieślowskiego wzbudził monitoring. Zapewne postrzegany jak kontrola ze strony państwa opresyjnego nad każdym krokiem obywatela. Dziś monitoring jest wszędzie, nawet na mojej klatce schodowej. Co więcej, uważamy go za coś pozytywnego, bo faktycznie zlikwidował...
Z głośników natłok informacji o spóźnionych i odwołanych pociągach, a w tle fragment dziennika telewizyjnego informującego o dobrobycie PRL-u.
Na ścianach widnieją napisy „Kolej nie odpowiada za bagaż złożony na przechowanie do schowka”.
Wszechobecny bałagan i chaos. Za każdym rogiem czai się złodziej...