Zwykły dzień w małym miasteczku w upalny letni dzień. Duszne, ciasne mieszkanie, opustoszałe przedmiejskie ulice, tylne ściany garaży. Czysta nuda. Kilku chłopaków i dziewczyna próbują coś zrobić, cokolwiek, nieważne co, byleby coś się działo. Grają w piłkę, wałęsają się, palą fajki. W końcu ich bierna bezcelowość prowadzi do dramatycznego zakończenia.
Węgierski film krótkometrażowy w turpistycznej estetyce "Gummo" (1997) pełen frustracji, pulsujących nastoletnich hormonów i obojętności rodzicielskiej. Główny bohater pali jak smok, szwenda się, kradnie rower, molestuje matkę, a w końcu zabija człowieka. Pojawia się także grupka jego patologicznych przyjaciół. Trochę...
więcej