Mogło byc kino wybitne

Z wielka ekscytacja poszedłem na Hereditary. Pierwsze 3/4 filmu jest genialne. Klimat, zdjęcia i role aktorskie, szczególnie Colette daje popis. Niestety podobnie jak w innym filmie studia A24 The Witch końcówka nie leży mi całkowicie. Wogole fabularnie jest to bardzo podobny film do horroru Eggersa. Tutaj jest lepiej, ale zbytnia dosłowność mi nie odpowiada.

63
  • Fabularnie podobny? Temat rodziny ale totalnie inaczej opowiedziany i to jednak jest o spadkobierstwie, a nie o relacjach wewnatrz rodziny. Plus tu nie ma feministycznego watku z the witch. Tempo zupelnie inne i to jednak przystepniejszy film od Witch.

  • Film miał przedpremierowe screeningi i podobno widowni nie podobało się oryginalne zakończenie w którym gość wydłubuje własne oczy. Szkoda, że poszli po łatwiźnie i je zmienili.

  • Film trzyma w napięciu bardzo klimatyczna muzyka film buduje napięcie do końca do 9 zabrakło mi trochę na zakończeniu, mogło być trochę lepiej.

  • Jestem swiezo po seansie i ogladalem ten film w spokoju i uwaznie nie po lebkach i nie ukrywam czuje sie troche zawiedziony... Kilka miesiecy temu ogladalem w kinie zwiastun tego filmu i bylem zachwycony. Nastawilem sie na genialny horror cos w klimatach OBECNOSCI 1 i 2 a po seansie czuje niedosyt. Zdecydowanie za duzo dramatu wcisniete zamiast horroru i zbyt szybkie pozbycie sie mlodej aktorki dzieki ktorej ten film mogl byc naprawde pociagniety w strone klimatycznego horroru. Ja sie naprawde nastawilem na cos w stylu ze dusza zmarlej babci zacznie sie komunikowac z rodzina przez cialo wnuczki. Sam poczatek filmu z tym najazdem kamery na model domu i pokoju a potem mamy nagle prawdziwy pokoj z prawdziwymi aktorami jest czym jakby surrealistycznym lub jakims sennym koszmarem. Przez ten poczatek potem caly film przestaje byc realna historia i stwarza wrazenie czyjegos sennego koszmaru. Kolejnym minusem filmu jest to ze praktycznie nic nie wiemy o swiezo zmarlej babci. Kompletnie tez nic nie wiemy kim byli czlonkowie sekty i w jakim celu sie pojawiali. To wszystko jest napisane w scenariusz z czapy a koncowka filmu wrecz na sile nawiazujaca do sekty sasiadow z DZIECKA ROSEMARY zniesmaczyla mnie na maksa. To sie wogle nie trzymalo kupy i jest mi bardzo smutno ze nie skupili sie na malej naprawde przerazajacej Charlie i na motywie opetania jej przez ducha babci. Przeciez to az sie prosilo i wiem ze wielu widzow woli taka opowiesc od jakiegos debilizmu ze pojawia sie sekta nie wiadomo po co nie wiadomo skad i dlaczego akurat brata Charie wybrali. W kilku momentach filmu bylo wyraznie wyjasnione ze to wnuczka Charlie byla ulubienica babci wiec na ch...j nagle wciskanie nam bredni ze to ulubiencem byl jednak wnuk. Zbyt duzo debilnych watkow zepsulo radosc ogladanie i niech mi tu hejterzy nie pie...ola ze film jest swietny a ja jestem idiota bo nie rozumiem filmu. Tak sie sklada ze film ma zle napisany od polowy scenariusz przez co skreca w zlym kierunku. W zwiastunie bylo wszystko genialnie pokazane i naprawde az sie prosilo bysmy dostali polaczenie dramatu i ghost story. Jak sie probuje komus sprzedac jakas filmowa historie to warto nam widzom stopniowo wyjasnic kim sa poszczegolne postacie filmowe a nie nagle sie ktos pojawia a ty masz zgadywac. Nie tedy droga!!! Bardzo mnie wkurzyla scena gdy Charlie zmarla i stracilismy kompletnie szanse na motywy ze wnuczka staje sie swoistym medium i przekazuje z zaswiatow wiadomosci od babci. Wiecie co ja bym osobiscie zrobil i mysle ze wielu widzom by sie to spodobalo? Taki swoisty prawdziwy przerazajacy horror gdzie na poczatku filmu mamy te wlasnie rodzinke. Umiera babcia a jej dusza nie odchodzi tylko opanowuje cialo ukochanej wnuczki. Zaczynaja sie paranormalne rzeczy w domu i nie tylko. Potem mamy motyw wypadku po ktorym brat w szoku i strachu przed aresztowaniem zakopuje cialo siostry lub topi w rzece a rodzicom opowiada historie ze Charlie uciekla z imprezy i szukal jej. To klamstwo by spowodowalo ze dusza babci zamienia sie w swoistego POLTERGEISTA i w paranormalny sposob cialo wnuczki powraca z grobu(cos jak motyw powrotu do domu chlopca potraconego przez tira w SMETARZU DLA ZWIERZAKOW). Brat nekany demonem i ciaglym pojawianiem sie zmarlej przerazajacej siostry popelnia samobojstwo. To by byla idealna historia laczaca prawdziwy horror i dramat bez bzdur o sektach i ich czlonkach z du...py wyciagnietych. Szkoda ze nie tedy poszli bo moja historia by bardziej pasowala...

    • Nie zrozumiałeś tego filmu w takim razie.

      • Tak jasne nie zrozumialem tak sobie wmawiaj a ty za to jestes mega inteligetny i wszystko co w kinie widzisz rozumiesz. A nie pomyslales ze co jakis czas powstaja filmy z pseudo-intelektualnym belkotem ktory niby udaje wielka glebie i sens? Ten film zostal spieprzony dokladnie od polowy bo do polowy filmu bylo naprawde fajnie i ciekawie a to co nam zaserwowano na koncu to jest chore! W DZIECKU ROSEMARY mamy przynajmniej stopniowo przedstawianie nam widzom kim sa sasiedzi glownej bohaterki i stopniowo sie dowiadujemy ze jest to sekta. W HEREDITARY z du...py nagle mamy na koncu jakas sekte ludzi z czego praktycznie nie mamy pojecia kto jest kim i musimy zgadywac... Scenarzysta dal ciala po calosci bo gdyby darowal sobie debilizmy z sekta i robieniem goru zmarlej babci a skupil sie na klasycznej historii o duchach by bylo znacznie lepiej. Wole sobie ponownie puscic DZIECKO ROSEMARY lub OBECNOSC a do tego nie wracac...

        • Od razu czuć, że satanistycznych klimatów u Polańskiego nie rozumiesz. 'Hereditary' jest tym przesiąknięty. Twoja propozycja scenariusza, to właśnie sztampa, na która czeka współczesny widz. Charlie była przerażająca, bo co? Bo ma dziwną twarz? Bardzo wiele wątków - zgrabnie i ciekawie wplecionych przez twórców - pomijasz pod swoją tezę. Wszystko w filmie zostało wyjaśnione - oczywiście w ramach stworzonej, fikcyjnej historii. To nie jest żadne 'ghost story', tylko dramat/thriller z wątkiem satanistycznym, który można odbierać jako prawdę lub imaginację spowodowaną chorobą psychiczną. Świadczy o tym początek, czyli kamera "wjeżdżająca" do wnętrza makiety i koniec, gdy odjeżdża od sceny groteskowej ceremonii - i również widać, że wydarzyło się to na makiecie. Można to interpretować dwojako: albo jako wymysł matki (od początku do końca), albo totalny brak kontroli i fatalizm, który od momentu narodzin wisiał nad jej synem. Zainteresowanie chłopakiem było dobrze uzasadnione - demon mógł się odrodzić jedynie w mężczyźnie i była mowa o synu babki, który popełnił samobójstwo, bo chciała "umieszczać w jego ciele innych ludzi". Z tych pobudek, Annie podświadomie chroniła swoje dzieci przed własną matką. Film był dla Ciebie zbyt skomplikowany (chociaż wcale nie jest), a teraz krzyczysz tu i plujesz jadem tworząc całe referaty usprawiedliwiające swoją ociężałość umysłową.

        • punisher822_filmweb Chyba oboje "nie zrozumieliśmy" filmu :-P Zgodzę się w zupełności z Tobą. Film do połowy był ciekawy, a potem już tylko coraz gorzej. Ciężko się go oglądało, momentami nawet przysypiałam, a uwielbiam ciężkie horrory! Uwielbiam psychologiczne i czasem mocno nabrzmiałe Hitchcock'a, Kocham ciężkie filmy na podstawie King'a, ubóstwiam mocne, inteligentne, a za razem mocno kombinowane kino... A to...?! MASAKRA!!!

      • Zrozumiał, ale nie tak jak ty chciałeś. Przy okazji: 10/10 użytkowniku punisher822_filmweb

    • Napisałeś szablonowy horror, widzowie potrzebują czegoś nowego. Az nie wierze ze przeczytałem całe twoje bzdety. Droga wolna.. Czekamy na twój film.

      • Nie bzdety tylko takie fakty. A ty gdybys troche poczytal i zainteresowal sie rezyserem tego filmu ktory tez napisal scenariusz to bys zrozumial ze ten film mial byc dramatem. Dopiero potem stwierdzil by wplesc motyw okultyzmu i wcisniecie na sile horroru. To byl dramat potem pozmieniano scenariusz. Smiesza mnie durne teksty ze HEREDITARY bedzie kultowe bo jest mu blisko w pewien sposob do DZIECKA ROSEMARY. DZIECKO ROSEMARY jest jakie jest nie kazdemu przypadnie do gustu ale nie jest tak dziwne w odbiorze jak ten film. Nie proboj nawet wyszukiwac tu glebszego sensu bo sam sie pogubisz. Sam rezyser nie byl pewien co tak naprawde chce nakrecic czy dramat a moze horror. Polaczyl je oba i wyszlo cos ciezkostrawnego. Zdecydowanie bardziej wole BABADOOK ktory wielu Januszy opluwa i wciska bzdury ze jest pozbawiony sensu. BABADOOK zdecydowanie bardziej w kinie ryl beret niz to. Uiwerz mi bylem w kinie na BABADOOKU jak i na tym filmie byla podobna ilosc widzow ale to na BABADOOK byla cisza skupienie. Ludzie byli wcisnieci w fotele a na HEREDITARY byly glupie zarciki teksty wielu ludzi sobie gadalo a to co mialo przerazac kwitowali smiechem.

      • To było nowe i przerażąjaco... nudne.

      • Rozumiem, że punisher822_filmweb oczekiwał czegoś zupełnie, ale ja się cieszę, że twórcy nie wybrali wersji z dzieckiem opętanym przez ducha babci. Ten schemat widzieliśmy wiele razy.

    • W kwestii tego czemu wybrali akurat brata Charlie to przecież jest tam dobrze wyjaśnione. Istota, która została przywołana potrzebowała męskiego ciała jako "nośnika" że tak to nazwę, więc wnuczka się tu nie nadawała. Dodatkowo na samym końcu mówią do wnuka, jako do Charlie, której dusza była teraz w bracie i przejęła dziedzictwo powierzone dla niej przez babcię, którym było zostaniem królową sekty i jednej z części piekła zarazem, więc i to, że Charlie była ulubienicą babci też to zostało wzięte pod uwagę. Przynajmniej ja mam takie spostrzeżenia.

    • Końcówka beznadziejna, a cały film faktycznie wygląda na dobry dramat, z którego na siłę zrobiono horror.

    • * SPOILER * Reżyser nie wciska bredni, że to jednak chłopiec był ulubieńcem babci. Na początku filmu, po pogrzebie babci matka rozmawia z córką przed snem i wtedy Charlie mówi ‚ona chciała, żebym była chłopcem’. Matka na spotkaniu grupy wsparcia mówi, że nie dopuszczała babci do syna. Z powyższego można wyciągnąć wniosek, że babcia postanowiła zabrać się za wnuczkę, bo na początku nie mogła mieć władzy nad wnuczkiem, a potem zamienić ciało na chłopca, bo ten demon wcielony, którego czczą w ostatniej scenie był mężczyzną.

  • Dwie sceny w końcówce zamordowały ten film.Można by je spokojnie wyciąć.Może byłaby logiczna dziura ale klimat zostałby zachowany.Zbytnia dosłowność jednak szkodzi.

  • A mi akurat końcówka podeszła najbardziej, gdyby nie ona - byłoby oczko w dół.

  • Wyciągnąłeś mi to z ust. Mam bardzo podobne odczucia. 3/4 filmu klimatyczne, mroczne, dramatyczne, świetnie zagrane. A finał niestety rozczarowujacy, zbyt dosłowny, groteskowy.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: