Nietypowy i...dziwny slasher. Solidny budżet, dobre aktorstwo (z wyjątkiem nijakiego Murphy'ego), pomysłowa fabuła, kilka świetnych tekstów (“You been doing experiments on fat girls?”), dwie genialne sceny (impreza i w kiblu) oraz masa dziwacznych scen (Shor latający przy ojcu bez gaci, samochód bez drzwi czy obcinanie paznokci u stóp przy śniadaniu). O dziwo czasami wkrada się jednak nuda.