Mimo, że komedia to jest to moim zdaniem smutny film. Świetnie zagrany Bela Lugosi,
umierał samotny, uzależniony od narkotyków, na skraju bankructwa, potrzebujący
zainteresowania którego nie mógł znaleźć.
Johnny Deep już mi się zdecydowanie przejadł, więc liczyłam, że tym razem pokaże coś
innego, wyróżniającego się spomiędzy innych filmów. Niestety się przeliczyłam. Inna rola,
inna stylizacja, ale to ciągle ten sam aktor, który gra różne postacie tak samo.
Może teraz oberwie mi się od fanów. :)
Film dobry, nie rzuca się przed szereg, dlatego daję zasłużone 7.