To on jest głównym trzonem i zaletą tego filmu. Wspaniała kreacja. Tim Burton miał dobry
pomysł kręcąc film o najgorszym reżyserze wszech czasów. W końcu, jakby nie patrzeć, w
postaci tej tkwi olbrzymi potencjał. Bo Ed Wood nie słuchał innych, lecz podążał za swoimi
marzeniami i był szczęśliwy. Na uwagę zasługują...
"Najnormalniejszy" film Burtona będący pomnikiem dla najgorszego reżysera wszech czasów,a tym samym mottem życiowym dla Tima, aby się nie poddawać i tworzyć.
Film utrzymany w stylistyce czasów minionych i w ówczesnym sposobie kręcenia filmów. Dodaje to jedynie pikanterii podczas oglądania perypetii Eda, który próbuje...
Czę sto spotykam się z opinią że Wood robił w życiu to co kochał najbardziej , czyli filmy. Spełniał swoje marzenia choć za grosz nie miał talentu do filmowania . A to że tworzył kicze i gnioty nie miało większego znaczenia. Nie zważał na fatalny scenariusz, dialogi na nieudane sceny ( typu chwiejące się ściany czy...
więcejNie spotkałem się do tej pory z filmem, w którym ktoś dałby lepszy performens niż Johnny Depp... i zważywszy, że piszę to po seansie "Ed Wooda", raczej się takowego fenomenu nie doczekam. Innymi słowy nie podzielam zbiorowego podjaru rolą ML - owszem, wypadł w sposób zapadający w pamięć i słusznie nagrodzony, ale moim...
więcejSzczerze przyznam że ledwo wysiedziałem. Z jednej strony zżerała mnie ciekawość ... i pytanie
"co dalej" z drugiej czasem było naprawdę cieżko ! Kilka zabawnych momentów , świetny Depp
(udowodnił że nawet w "gównie" potrafi się odnaleźć :) ), żałosny jak zwykle Bill Murray i. ...
niezgodność z faktami , to rzeczy...