Bale wyrósł w moich oczach na mojego prywatnego guru wśród aktorów, jak ten facet potrafi się wcielić w rolę ( ryzykując o mało własnym zdrowiem , jak w filmie "Mechanik") to trudno szukać mu podobnych . Mistrz, który porostu na 100 procent wciela się w rolę, zaprzedaje duszę , geniusz!
Z całym szacunkiem dla tego aktora bardziej podobała mi się rola Marka Wahlberga. Może dlatego że nie była taka skrajna i efektowna. Świetnie zagrał chłopaka w cieniu swojej rodziny.
A ja miałam wrażenie ze Mark Wahlberg myślami był gdzie indziej, nie uwierzyłam w jego grę. Za to Bale pokazał mistrzostwo - oddał się swojej roli w 100%. To głównie dzięki niemu film wyszedł tak wiarygodnie mimo tylu znanych "gwiazd".