mam. bo teraz nie wiem kogo typować: Rusha (Jak zostać królem) czy Bale; Leo czy Adamsową? Już o najlepszym filmie nie mówiąc. Piszę to wszystko żeby uświadomić jak wyrównany poziom mają w tym roku wszystkie nominacje do Oscara, Widziałem wszystkie najważniejsze oprócz "Wszystko w porządku" bo wiem że mi się nie spodoba. Czy tylko ja mam problem z wyborem?
wygląda na to, że faktycznie trudno przewidzieć większość rozstrzygnięć w tym roku, co nie musi podobać się typerom, ale co powinno za to cieszyć wszystkich fanów kina :)
choć akurat jak idzie o nominacje aktorskie to przewidzieć jest je łatwo - Colin Firth, Natalie Portman i Christian Bale. jak się zdaje tylko aktorka drugoplanowa pozostawia pewne pole wątpliwości.
osobiście myślę, że najlepszym filmem zostanie King's Speech, najlepszą supporting actress Helena Bonham Carter a najlepszym reżyserem David Fincher.
co do scenariuszy to już w ogóle trudno się wypowiadać. będę kibicował Mike'owi Leigh'owi w oryginalmny, to jedyna nominacja dla tego brytyjskiego filmu (którego zresztą nie obejrzałem jeszcze) i Winter's Bone w adaptowanym
p.s.
osobiście nagrodę d;la reżysera najchętniej wręczyłbym Darrenowi Aronofskiemu
najlepszego filmu na razie nie mam, aktor pierwszoplanowy - kibicuję Franco ale chyba jednak wygra Firth, byle nie Eisenberg bo mnie wk... nie kibicuję mu. aktorka pierwszoplanowa Natalie rzecz jasna, chociaż Lawrence też pokazała niezły warsztat. Aktor drugoplanowy- Rush albo Bale, Hawkes w roli czarnego łabędzia/konia. Drugoplanowa aktorka- tu dałbym bez dyskusji statuetkę Mili Kunis no ale jej nie ma - dla mnie to największy zawód tej edycji Oscarów- Carter miała rolę nudną jak flaki z olejem, Steinfeld na Oscara może poczekać (ludzie, ona jest młodsza ode mnie!) Weaver nie widziałem, zostaje Leo vs. Adams ... hmm Leo. Reżyser- Aronofsky. Scenariusz oryginalny- Fighter, Jak zostać królem albo Incepcja, typuję Fightera chociaż i tak wygra JZK. Adoptowany- 127 godzin. Nieanglojęzycznego i charakteryzacji nie wybieram bo nic a nic nie widziałem, Muzyka- Incepcja bez gadania. Piosenka- 127 godzin (nie jestem entuzjastą tej kategorii, według mnie jest nie potrzebna). Scenografia- Jak zostać królem. Efekty specjalne- Incepcja. Kostiumy- Prawdziwe męstwo. Film animowany- Toy Story 3 (wspomnień czar). Dźwięk- Incepcja. Montaż- 127 godzin. Montaż dźwięku- Incepcja. Dokument- Wyjście przez sklep z pamiątkami. Jak ktoś to przeczyta (mam nadzieję że będzie choć jeden, którego nie przerażają posty które można dzielić na rozdziały) to dojdzie to wniosku że strasznie lubię Incepcję, Prawdziwe męstwo traktuję po macoszemu a bardziej od Jak zostać królem cenię sobie 127 godzin. No cóż... to prawda.