bez sensu film :/ frankenstain tylko łaził po pokojach i z tamtym się ciągał i nic / Wiem ze to jest stary film dlatego nie porównuje go do dzisiejszych oczywiście . Gra aktorska można zauważyć ze jest no no nawet dobra :) muzyka dopasowana ładnie , kostiumy tyle ze dekoracja w tej piwnicy co tamten stwarzał frankenstaina tego nie podobała mi sie ;/ zbędny był ten kościotrup jedynie ale reszta jest wporządku . Jeżeli ten film byłby zrobiony np. teraz to by napewno nie otrzymał oceny pozytywnej :)ale jak na tamte czasy to nieźle
ale jest pomysłowy. mieli jedna kamerę, jedno ujecie, a scena w gabinecie z lustrem pokazuje jednocześnie dwa różne katy pomieszczenia, dzięki czemu widzimy grę ukochanej doktora, samego doktora i bestie zza kotary! poza tym wydaje mi się, ze film miał być lekko zabawny. to znaczy. wiedząc, ze rodzi sie nowa forma sztuki, ale nie mogąc jeszcze nad nią całkowicie zapanować ze względu na słaba technikę, to reżyser nadrobił kostiumami, przesadzona grą itp. ja to tak odbieram.
no i streścił gruba książkę w 10 minutach :D