.. są niestety bardzo marne :/ Na oficjalnym forum Jean Claude van Damme'a ludzie, którzy z wypiekami czekali na ten film i mieli "przyjemność" obejrzeć go na pierwszym pokazie w Cannes (ma się odbyć jeszcze jeden seans), twierdzą, że obraz jest przeciętnie zagrany, dziwnie zmontowany (ponoć za edit odpowiadał też van Damme) i beznadziejnie wyreżyserowany. To jest podobno przerost formy nad treścią. Prawie 2 godziny filmu, podczas których zobaczyć można aż 2 strzelaniny, a poza tym nic poza psychicznymi rozterkami i traumami z dzieciństwa głównego bohatera, pokazanymi jako wizualne niewiadomo co (zdjęcia z filtrem, zwolnienia itp.) tyle, że kompletnie nieprzekonującymi i jak już napisałem - marnie zagranymi. Ludzie zszokowani są również bełkotem van Damme'a, który zaserwował publice przed rozpoczęciem seansu ( http://www.ecranlarge.com/movie_video-view-19975-5452.php ). Jeden z forumowiczów napisał, że szefem jego firmy jest maniak van Damme'a, który uwielbia praktycznie wszystkie jego filmy, który rozpływał się w samych superlatywach nad JCVD i któy ponoć popłakał się przy kielichu, gdy rozwodził się nad odmową zagrania przez Belga roli w "The Expendables" Stallone'a. I ten właśnie szef, zaraz po seansie w Cannes, zadzwonił do tego forumowicza kompletnie załamany i stwierdził, że jego idol nie umie reżyserować i wyrzucił w błoto 25 mln dolarów (podobno tyle kosztował Eagle Path, kręcony z myślą o kinach). Po JCVD van Damme miał ponoć propozycję zagrania w jakiejś francuskiej komedii i w "The Expendables". Obie propozycje odrzucił, wybierając "Universal Soldier 3" i "The Eagle Path". Jego wielbiciele z forum uważają, że to jego największe porażki życiowe, ponieważ odrzucone propozycje mogły znowu odbudować jego markę. Ludzie wskazują też na Seagala, który za chwilę wystąpi w "Machete" Rodriqueza i jakoś nie przeszkadzało mu, że zagra drobną rolę.
Podsumowując - szkoda faceta, bo wygląda na to, że rozmienia się na drobne, choć oczywiście opinię o jego najnowszym filmie wyrobię sobie dopiero po obejrzeniu - choć domyślam się, że w kinach juz raczej tego nie obejrzę. Aha, dla ciekawskich krótka recenzja "The Eagle Path" na variety.com - sami domyślcie się jaka.. ( http://www.variety.com/review/VE1117942747.html?categoryid=31&cs=1 )
No ciekawe. I faktycznie szkoda faceta. W expendables mógłby się świetnie wkomponować, a US III moim zdaniem to porażka. Mam nadzieję, że pokaże jeszcze na co go stać, bo ostatnie filmy to po prostu lot ikara. Niedługo znajdzie się 20 metrów pod wodą.
Panowie, nie oszukujmy się, już po zwiastunie było widać, że "Eagle Path" to będzie szajs. Koleś na wózku inwalidzkim, zjeżdżający po schodach w czasie strzelaniny ? Świetny pomysł na pastisz, tyle, że w tym przypadku to pastisz nie był...
ja czekałem na ten film tyle czasu , i nikt nie będzie mi mówił że jest ,,przeciętnie nagrany". Ten film będzie niesamowity , ja to wiem. Van Damme dla mnie jest najlepszy i żadne recenzje czy opinie tego nie zmienią.