2 godz. 26 min.
6,2 18 972
oceny
6,2 10 18972
6 401
chce zobaczyć
7,8 6
ocen krytyków
{"rate":7.8333335,"count":6}
{"type":"film","id":483174,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Funny+People-2009-483174/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Funny People
  • Zidzi ocenił(a) ten film na: 4

    "Funny people" nie są złym filmem. Jest kilka naprawdę fajnych, śmiesznych gagów, pomiędzy Sandlerem i Rogenem istnieje fajna ekranowa chemia, Eric Bana miło mnie zaskoczył, no i jeszcze nasz Kamiński zdjęcia robił ;)
    Więc źle nie jest, ale Apatow już kolejny raz popełnia ten sam błąd, co przy "40-letnim prawiczku". Przeciąga, wydłuża, dłuuuży, rozciąga film do granic możliwości. Przecież ten film trwa 2,5 h!!!! Nie wychodzi mu to na dobre, bo naprawdę, absolutnie bez uszczerbku dla fabuły można było skrócić go o dobrą godzinę, przyspieszyć tempo i wszystkim by to wyszło na dobre ;)
    Więc film obejrzeć można jak najbardziej, ale dla kilku naprawdę fajnych żartów, trzeba przebić się przez długie pasaże żartów średnich, albo po prostu dłużyzn. 6/10

  • kalak ocenił(a) ten film na: 7

    Zidzi przydługi, to prawda. musiałam go oglądać na dwie raty, bo akcja dopiero się zawiązała po godzinie - a i tak ponad godzina została przede mną. jak się zastanawiałam, co można by w tym filmie skrócić, to tylko myślałam, żeby nie wycinali stand-up'ów, bo tylko dzięki temu udało mi się dotrwać do końca :)

  • kalak Dla mnie właśnie te stand-up'y mogli wyciąć, szczególnie na początku, pierwsze pół godziny było irytujące, dalej film się fajnie rozkręca, ale zgadzam się z autorem tematu, generalnie jest za długo, dlatego, albo nawet pomimo 6/10

  • tocomnieinteresuje ocenił(a) ten film na: 4

    Barbasiss Nie przepadam i nie śmieszy mnie taki humor, jaki prezentowany był przez bohaterów filmu. Nie lubię scenariuszy Apatowa, nie cenię talentu Sandlera (choć miewał dobre role), ani Rogen nie jest dla mnie żadnym objawieniem. Najgorsze w tym filmie jednak było to, że wydawało mi się, iż to nie jest kolejna komedia obyczajowa (czy też humor w niej jest obyczajowy), ale coś więcej i pod przykrywką tej całej błazenady faktycznie Apatow coś chciał przemycić, ale sam siebie spłycał i zakrzykiwał ( w różnym natężeniu). Miał film kilka momentów lepszych, a nawet gdzieś w 2/3 w scenach, jak bohater wrócił w rodzinne strony nawet wydawało mi się, że jest szansa na coś lepszego przynajmniej w finale. Tymczasem na koniec wszystko znów się rozmyło. Co do długości trwania, to faktycznie można by spróbować go przemontować.