I nic tego nie zmieni. GENIALNE zdjęcia, efekty, wprost niesamowita ścieżka dźwiękowa (to zdecydowanie jeden z 10 najlepszych soundtracków jakie w życiu słyszałem, jeśli nie najlepszy), mistrzowska obsada (Russell Crowe pokazał klasę, Joaquin Phoenix idealnie wpasował się w rolę Commodusa), ciekawa historia i bardzo dobrze oddane walki gladiatorów (krwawe, realistyczne). Na taki film warto iść do kina, oglądanie go w TV czy na komputerze całkowicie psuje klimat, tak scen batalistycznych (w sumie jedna), jak i walk na arenie.
No i mimo jednej, dość śmiesznej wpadki (butla z gazem zainstalowana na rydwanie), bo innych nie liczę, ponieważ są w sumie niezauważalne dla przeciętnego widza - najwyższa ocena tak czy siak należy się, bez dwóch zdań. POLECAM.