Glass

2019 2 godz. 9 min.
6,1 54 893
oceny
6,1 10 54893
27 780
chce zobaczyć
4,9 14
ocen krytyków
{"rate":4.857143,"count":14}
{"type":"film","id":798782,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Glass-2019-798782/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Glass
  • Już w zwiastunie widać że James zaje**biście się bawi. I dobrze bo dla niego samego warto będzie zobaczyć.

  • użytkownik usunięty

    Wolf_Master Dla niego można obejrzeć , do tego nieźle przykoksił do tej roli.Widać że James czuje te postać.

  • użytkownik usunięty

    szczerze mówiąc to James zjada (jak to Bestia zresztą) starych wyjadaczy na śniadanie pod względem aktorskim. O ile obecnie Bruce bardziej nie chce jak chce, o tyle SLJ raczej trzyma swój poziom cały czas. Ale nawet gdyby zestawić Bruca w latach "świetności" gdzie charyzmy i umiejętności mu nie brakowało, to James jest i tak o poziom lepszy. To widać w samym jednym głupi zlepku scen do zwiastuna. Pomijam, że Glass jest na wózku... co pewnie skutecznie uniemożliwia SLJ pokazanie w pełni jego gry. Przynajmniej tyle póki co wiemy o tej postaci

  • użytkownik usunięty

    James tworzy klasę dla samego siebie. Bruce widać po zwiastunie, zagra i szybko zainkasuje kasę i ja też mam nadzieje że postać Glassa będzie rozwinięta bo SLJ jak napisałeś trzyma poziom . I nawet na wózku pokaże na co go stać. Bruce był wielki swojego czasu, ale te zmeczenie które pieknie odtwarzał choćby w ,,Die Hard'' zaczyna obracać się przeciw niemu i zmienił się w aktora jednego grymasu.Ciekawy jestem jak rozwiną postać Casey i jakie będą jej relacje w ,,Bestią''. No i ta postać doktorki która moim zdaniem będzię powtórką postaci tej pani psycholog ze ,,Split'', jakoś nie czuje tej postaci, może dlatego że nie przepadam za Sara Paulson(nie rozumiem jej fenomenu).Ale mimo to jestem ciekaw efektu

  • Sharimsejn ocenił(a) ten film na: 8

    To niezłe musieliście mieć miny po obejrzeniu jak tak teraz czytam haha. Takie zakończenie bym przełknął gdyby nie fakt, że sugeruje to zwieńczenie serii filmów tak jakby, a to moim zdaniem wypadło dosyć słabo. Niby pokazali światu, że człowiek może ewoluować itp. ale potraktowali to jakoś po macoszemu i od niechcenia jakby. Poza tym pomysł na ten film powinni byli rozdzielić na dwie części bo miałem wrażenie, że wszystko dzieje się na szybko. Film nadal dobry ale zdecydowanie zmarnowali potencjał jaki w tym drzemał. Szkoda.

  • Wolf_Master Podejrzewam, że McAvoy ukradnie cały film SLJ. Nie żebym miała coś przeciwko weteranom i naprawdę ich cenię ale ci panowie są już obeznani a McAvoy dopiero pokazuje na co go stać. Świetnie mu wychodzi granie psychopaty. A poza tym różnica czasu pomiędzy filmami też robi swoje (17 lat i 2 lata), więc widzowie pojdą raczej na "omg Profesor X gra psychola" niż na jeszczę dających radę staruszków ;) Mimo wszystko kibicuję całej trójce i czekam na świetne film.

  • basiaz1970 ocenił(a) ten film na: 6

    Janadino Aktorzy ratują ten marny scenariusz, James jest piękną bestią

  • basiaz1970 Uważam, że jedynie Mcavoy i SLJ ratują ten film... No może jeszcze Anya. Ale cytując klasyka "trzecia część jest zawsze najgorsza"

  • Wolf_Master McAvoy to klasa sama w sobie od dobrych paru lat (choć przyznaję, nie oglądałam x-menów i tym podobnych w których grał, nie moje klimaty). Czekam aż w końcu zacznie dostawać nie dobre a najlepsze role - należy mu się jak nikomu innemu :)

  • whitestripes_333 absolutnie popieram!

  • Wolf_Master Dlaczego wstawiłeś gwiazdki w słowo "zajebiście"?

  • meteor7 ocenił(a) ten film na: 6

    Wolf_Master Nie tak dobry jak ,,Split'' według mnie, ale James...no tak. Byłam podjarana obsadą (Willis, L. Jackson), ale to McAvoy powalił mnie na łopatki :)

  • meteor7 Czyli warto iść? Split mi się bardzo podobał (McAvoy "zrobił" ten film) a tu już czytam że Glass jednak gorszy...

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    Wolf_Master Paradoksalnie tu McAvoy musi ustąpić miejsca starszym kolegom.
    Brakowało takiego BRUCE'a WILLISA. Jego aktorstwo jest tu takie bezwiedne, zupełnie niewymuszone. Do środka. Doskonały kontrapunkt dla wybornie przecież ekstrawertycznego Jamesa McAvoya i demonicznego SAMUELA L. Jacksona ("szukałem odpowiedniego... szkła").
    Piękne zwieńczenie niespodziewanej przecież trylogii. Szkoda tylko, że wszyscy ci bohaterowie miejsca muszą ustąpić Sarze Paulson. Na szczęście na koniec i tak wychodzą na swoje. Smutny dreszczowiec - dawno czegoś takiego nie widziałem. Coś zupełnie nietuzinkowego.

  • AutorAutor Czyli warto iść? Taki klimat jak w Splicie czy coś innego?

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 8

    whitestripes_333 Raczej "Czyż nie dobija się koni?"

  • natoosh ocenił(a) ten film na: 7

    whitestripes_333 Idź i się przekonaj...

  • natoosh Czy to pytanie było do Ciebie?

  • kubaburza123 ocenił(a) ten film na: 7

    Wolf_Master Coz dotychczas moja ulubiona kreacja aktorska byl Fassbender w roli Magneto w X men pierwsza klasa (doskonale gral takiego msciwego Erica) ale teraz zmieniam zdanie i moja ulubiona jednostka w filmie bedzie McAvoy za te role.
    Film pomyslowy, ale nie porwal mnie. Za to McAvoy ta rola skradl moje serce. I jesli taka gra aktorska nie zasluguje na Oscara to nie wiem co innego zasluguje :)

  • kubaburza123 Za Brud należał się Oscar.

  • Orlo1 ocenił(a) ten film na: 8

    madirrfakir Dokładnie. Tym bardziej, że wtedy McAvoy był znany raczej z pozytywnych ról. A tu taka odmiana. Ale pamiętam oglądając X-Men: Pierwsza Klasa i jak wszyscy zachwycali się Fassbenderem jako młodym Magneto, ja już wtedy zwróciłem uwagę na Jamesa. Tzn jasne, Michael był świetny w tym filmie, ale uważam, że jego rolę było łatwiej zagrać, żeby była interesująca, przez wydarzenia ukazane w filmie. Natomiast zagrać młodego profesora X w intrygujący sposób, to była jak dla mnie nawet większa sztuka.

  • Loopoos ocenił(a) ten film na: 8

    Wolf_Master Shyamalan wisi McAvoyowi ładnych paręset milionów dolarów. To TYLKO dzięki Jamesowi oba filmy(Split i Glass) zarobiły ile zarobiły. Oddajmy reżyserowi co reżyserskie. Wymyślił postać Hordy i za to mu brawa, ale to McAvoy zrobił z tego pomysłu arcydzieło. Split zachwycił mnie bardzo i mimo kilku baboli reżysera uwielbiam ten film. W Glassie Shyamalan niesiony na fali zachwytów nad Split znowu uwierzył, że to jego "geniusz" pisarsko-reżyserski jest głównym powodem dla którego ludzie przyjdą do kina. Nie Panie Hindus to Pan Szkot robi całą robotę za Pana. Dzięki za koncept postaci i połączenia dwóch niby różnych filmów, ale resztę roboty Pan pieprzy. Było zrobić jak Lucas i oddać reżyserię dwóch kolejnych filmów trylogii komuś innemu. Dziękuj Panu Bogu za taki casting (McAvoy) bo z Twoją reżyserią przy tych filmach byłoby z nimi krucho mimo kilku na prawdę ciekawych pomysłów. Przestań traktować widza jak idiotę i skończ z łopatologią. Miałeś szansę stworzyć coś kultowego, a wyszło coś co docenią nieliczni (w tym ja), a reszta słusznie z ich punktu widzenia oceni tragicznie.

  • dzenero ocenił(a) ten film na: 7

    Wolf_Master Patrzcie w opisach do filmu, znowu "cmentarniaki" zaniżają ocenę. Jak tak dalej pójdzie to ten portal zejdzie na psy. :-/

  • ZSGifMan ocenił(a) ten film na: 7

    Wolf_Master Cały film miałem wrażenie dosyć mizernej i kręconej mocno na siłę kontynuacji pierwowzoru, ale końcówka… ten twist wymiata!
    Czy potrzebnie, czy nie, czy powinien powstać, czy lepiej było nic nie robić? Na te pytanie raczej każdy musi sobie odpowiedzieć sam i jak dla mnie mistrzem i to absolutnym w tej produkcji był McAvoy – jego postać, ftu! postaci wprost wgniatają w fotel! Najlepsze jak dla mnie napisy końcowe (najpierw oniemiałem, potem się pośmiałem) rozwalają system – koleś zagrał nie jedną, dwie czy trzy postaci, tylko kur..de z piętnaście! Robi wrażenie, na mnie wielkie, reszta dobrze wypadła i o ile Bruce miał swoje klasyczne minki, o tyle Samuel wiele się nie nagrał, choć na koniec coś też pokazał od siebie.
    Fajne akcenty to dzieciak Nadzorcy i matka Pana Szkiełko, szkoda że żona musiała umrzeć, pewnie nie chciała zagrać, albo chciała zbyt wiele kaski? No i jak to Robin z tobą było, hę? ;)

    Jak dla mnie osobiście, to raczej można było pociągnąć bardziej bohatera Splitu, bo to był największy potencjał tego filmu. Owszem wykorzystany bardzo dobrze, ale szkoda nieco, że nie pozostawiono furtki na jakieś ewentualne dalsze dzieje, a może kto wie właśnie coś jeszcze będzie pomimo tego?