Jak ktoś dorasta to trzyma uczucia na wodzy i zaczyna posługiwać się bardziej rozumem. A tutaj? Dorośli są motywowani tylko i wyłącznie szczenięcymi odczuciami. A postać kobiety mającej być w krótce dużą szychą w policji zbyt przerysowany ( a jej teksty są lepsze od tekstów bandziorów, tak na marginesie pod względem ciętości i agresji; kobiety wredne istnieją oczywiście, ale w bardziej wyrafinowanej formie wg mnie) . Scenariusz napisał chyba jakiś chłopaczek, któy nie zna życia. Wg mnie nawet na oczy nie widział "na żywo" gangstera. Jakiś mól książkowy znający tam niby mafię tylko z książek. Żal.