Gliniarze z Brooklynu

Brooklyn's Finest
2009
7,1 18 tys. ocen
7,1 10 1 18283
6,4 5 krytyków
Gliniarze z Brooklynu
powrót do forum filmu Gliniarze z Brooklynu

Dobry dramat policyjny, moze nie super porywajacy ale naprawde dobry. Szczegolnie podobala mi sie koncowka - iscie malo hollywodzka, tzn ... malo optymistyczna. Nie chce spoilerowac wiec zachecam do obejrzenia. Co najbardziej mi sie podobalo - to mroczna wizja zycia ludzi w brooklynie. Podobal mi sie Gere, zagral dosyc przekonywujaco. Szczerze nie zalapalem, dlaczego Gere byl tak nie lubiany przez wszystkich. Co mnie uderzylo - w filmie wszystko jest takie przygnebiajace, nie ma ani jednego akcentu gdzie pokazano kogos nie uwiklanego w gigantyczne problemy - no moze ta czarna seksowna prostytutka wolajaca na wszystkich klientow papa. FIlm dobry ale nie na tyle aby zapamietac go na dluzej badz zaszufladkowac gdzies w gronie ulubionych filmow. Ale przyznam raz jeszcze, zakonczenie bardzo interesujace i dla samej koncowki daje 7, bo film generalnie jest na 5/6.

ocenił(a) film na 9
dabram17

Jak dla mnie 9/10,może do ulubionych moich filmów się nie będzie zaliczał,ale właśnie za obsadę,grę aktorską,klimat,muzykę,fabułę i rewelacyjne zakończenie.Mroczny film pokazujący ciemną stronę zawodu policjanta.Jeden z lepszych filmów jaki ostatnio widziałem,moim skromnym zdaniem,nawet lepszy od Street Kings,bo tam był pokazany Reevs jako wyjątek wśród nowojorskich policjantów jako rycerz w błyszczącej zbroi,a tutaj każdy miał coś za pazurem,nie było tutaj takiego czarno-białego obrazu,wszystko było pokazane moim zdaniem w odcieniach szarości.Polecam.

ocenił(a) film na 9
dabram17

Pewnie chodziło o to,że był tak nielubiany,bo już miał dość tego zawodu gliny,już chciał jak najszybciej iść na emeryturę,a nie użerać się z bandziorami i ogólnie był gburem dla kumpli z policji,tak myślę.

flaga87

Ja mysle ze tam bylo cos jeszcze. Przegapilem badz po prostu nie zrozumialem momentu, ale on chyba byl zaplatany w jakis wypadek, postrzelil kogos niewinnego albo cos w tym rodzaju. Niestety, nie zalapalem tego.

ocenił(a) film na 8
dabram17

Podpisuję się pod opinią @ dabram17 -> dobrze napisane i sam mam podobne zdanie o tym filmie.

To bardzo ciekawy, dobrze przemyślany film który tylko otarł się niestety o coś wielkiego. Jest jakiś niedopieszczony, brakuje w nim czegoś, co jak piszesz pozwoliłoby " zapamietac go na dluzej badz zaszufladkowac gdzies w gronie ulubionych filmow".
Trochę szkoda, bo całość okazała się lepsza, niż się spodziewałem.

Aktorzy. Warto choćby dla nich obejrzeć, jesli nawet nie lubimy takich klimatów. Nie wiedziałem o tym filmie nic, więc co chwilę tylko bardziej się dziwiłem ;)
- Richard Gere -> mały szok. on tutaj? gwiazda tej produkcji, błyszczy na ekranie. i to nie dlatego, ze ma nazwisko, tylko z powodu postaci jaką stworzył. wielka charyzma na ekranie, choć usnuta z rozgoryczenia.
- Don Cheadle -> niezbyt go lubię, jednak ta rola wyszła mu znakomicie. również bardzo charyzmatyczna postać.
- Ethan Hawk -> niezbyt go lubię ;) jednak tutaj sprawił się całkiem pozytywnie.
- Wesley Snipes -> say watt nigga? to BYŁ Snipes? Zupełnie go nie poznałem ;) naprawdę fajnie czasem tak się zaskoczyć. rola to nic wybitnego, ale postać może być. jak na Wesleya to i tak się nagrał -> nie strzelał, nie kopal, nie machał mieczem. mówił. ;P
- Ellen Barkin (gra postać: Agent Smith) -> WOW. Baba z jajami. Nieduża rola warta zapamiętania. rewelacja, sprawiała wrażenie jakby sama mogła rozwalić ten cały Brooklyn. Bardzo dobrze zagrana postać drugoplanowa.

Fabuła w rodzaju jaki już znamy.
Co jednak dość cenne -> pointa historii które oglądamy objawia się dopiero pod koniec filmu.
Zakończenie ciekawe, pozytywne ze względu na widza, czyli nieoczywiste i pozwalające na wysnucie paru przemyśleń. Jak na film Hollywoodzki naprawdę konkretne.

Strona wizualna (zdjęcia, barwy, scenografia) na plus, ale szału nie robią. Raczej brak jakichkolwiek efektownych ujęć, choć sporo nastawionych na budowanie nastroju. Wszak to nie film akcji, przynajmniej w mniejszym stopniu.

Naprawdę ciekawa produkcja, której brakuje tylko "palca bożego" do określenia go przebojowym czy ponadczasowym. Raczej zginie w odmętach kinematografii, ale fakt pozostaje faktem, ze to świetny dramat kryminalny w którym WSZYSTKIE klocki tworzące całość są na swoim miejscu -> brakuje tylko jakiegoś ozdobnika, wisienki na torcie.
Nie mniej wysoka ocena się należy, to bardzo dobra produkcja
8/10

ocenił(a) film na 8
Muszrom

Co do postaci Gera:

[SPOILER]
Był nielubiany, bo:
- był wypalony, miał w d* swoją pracę, a więc i kumpli, czekał tylko na emeryturę, nie miał przekonania do swojej roboty ani siebie samego (nie nosił amunicji w broni), a czego nie widzieliśmy zbytnio, ale na pewno to było -> tylko chlał, chodził na dziwki i jak powiedziano "ostatnio uciekł mu już szósty skuty kajdankami zatrzymany". Czyli zaniedbywał. Nie dziwne, że młodsi, jeszcze z żarem w duszy mieli go za wypalonego słabiaka. Także szefostwo wypominało mu jego słabą postawę (podczas rozmowy o pracy przez ten tydzień z młodzikami oraz podczas przesłuchania kiedy powiedziano mu wprost, ze "jego karta chluby nie przynosi").

dabram17

Bardzo dobre kino policyjne. Trochę bardziej przypominał mi Crash niż Training day, ale to chyba z uwagi na wielu głównych bohaterów. Bardzo dobrzy aktorzy we właściwych rolach.
Ciekawe jest to że Wesley Snipes wyszedł z więzienia żeby zagrać w tym filmie kolesia który właśnie wyszedł z więzienia... To sie nazywa przygotowanie do roli;)