Sama Godzilla była efektowna i moment, kiedy zaczęła ładować bateryjki był świetny. Mnie
najbardziej drażniła rola panienki Olsen no i oczywiście jak to w amerykańskim kinie musi być
przedstawiona wzruszająca historia szukającej się rodziny. Mogli bardziej się postarać w tej kwestii
i wymyśleć coś ciekawszego co i tak nie zmienia faktu , że film bardzo mi się podobał.