Film

2002 1 godz. 15 min.
3,6 1 193
oceny
3,6 10 1193
260
chce zobaczyć
{"id":"31715","linkUrl":"/film/Golasy-2002-31715","alt":"Golasy","imgUrl":"https://fwcdn.pl/fpo/17/15/31715/6900444.2.jpg"}
Marta rozpoczyna nową pracę w urzędzie. Kobieta nie spodziewa się, co przyniesie ten dzień. Więcej Mniej
{"linkA":"/zostanwdomu?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"/zostanwdomu?ref=promo_stayAtHomeB"}

Projekt niezależnej grupy twórców z Wrocławia "komedia psychologiczna", rozgrywająca się we wnętrzach urzędu do złudzenia przypominającego biuro z czasów PRL-u. Akcja, obfitująca w zabawne, niekiedy ocierające się o groteskę zdarzenia i gagi, obejmuje jeden dzień z życia urzędników, tkwiących jeszcze mentalnie w minionej epoce. OProjekt niezależnej grupy twórców z Wrocławia "komedia psychologiczna", rozgrywająca się we wnętrzach urzędu do złudzenia przypominającego biuro z czasów PRL-u. Akcja, obfitująca w zabawne, niekiedy ocierające się o groteskę zdarzenia i gagi, obejmuje jeden dzień z życia urzędników, tkwiących jeszcze mentalnie w minionej epoce. O wyjątkowości filmu decyduje jednak fakt, iż wszyscy aktorzy występują nago. Golasy" opowiadają o jednym dniu z życia zwykłego biura. Biura współczesnego, ale mentalnie i "technologicznie" zakorzenionego w minionej epoce, w czasach, kiedy urzędnicy przychodzili do pracy tylko po to, żeby napić się kawy, poczytać gazety i wyskoczyć na zakupy. W owym biurze wszystko jest jak należy. Stoją masywne biurka, a na nich maszyny do pisania. Są półki, na których stoją rzędy segregatorów wypełnionych dokumentami. Jest czajnik i niedomyte szklanki oraz telefon, którego nikt nie odbiera, a nawet wieszający się przez cały czas komputer. Tylko urzędnicy i petenci jacyś tacy nie ubrani.

dystrybucja
Kino Świat
studio
Wytwórnia Filmów Amerykańskich
data produkcji
2002
tytuł oryg.
Golasy
inne tytuły
Film kręcono w dawnych biurach PKP na dworcu Dworcu Świebodzkim we Wrocławiu.
Zdjęcia do filmu trwały od 28 kwietnia do 9 maja 2000.
Świadomą decyzją reżysera było niezatrudnienie ani jednego charakteryzatora/-rki. Chodziło o to, żeby pokazać ludzkie ciało takim, jakie naprawdę jest.
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych