Szczerze mówiąc oglądałam wczoraj, bo jakoś tak alekino było włączone, ale nie żałuję! Super pomysł na film i genialnie wprowadzony wątek miłosny, niewielki, ale pięknie oddaje sytuację. Koniec emocjonujący, może z lekka przereklamowany. Film urzekł mnie najpierw od zobaczenia Matthew Broderica, nie mogłam go poznać, był bardzo przystojny w młodości, z resztą Ally również pięknie się prezentowała.
Byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, że była to jego jedna z pierwszych ról, a tak genialnie zagrał.
Bardzo mi się podobał. Polecam dla fanów i fantastyki, ciekawych kruczków hakerów [co również było super pokazane] jak i dziewczyn/kobiet, które lubią fajne opowieści. :)
Wiesz, ja nie traktuję rankingu filmweba, jak coś co zaważy na całym moim życiu, po prostu oceniam tak, jak mi się podoba.
I strasznie mnie denerwuje, że to, że Ty nie doszukujesz się symptomów arcydzieła oznacza, że rzeczywiście tak jest i inne zdanie jest nie do przyjącia.