Zastanawiam się co ten film miał do przekazania, czy też do pokazania, a może do usłyszenia...I jakoś nic mi nie przychodzi do głowy. Bez sensu, bez smaku, bez niczego. Straszny...nie polecam, chyba że lubicie się zniesmaczać lub zachowywać na poziomie zwierząt. Powie ktoś, że przecież niektóre zachowania ludzkie przypominają te zwierzęce, czy też mamy je zapisane w kodzie genetycznym...ale w takim razie po co to przelewać na taśmę filmową, i czemu to ma służyć...