Solo: A Star Wars Story

plakat - Han Solo: Gwiezdne wojny - historie (2018)

recenzje Redakcji

(1)
  • Możecie odetchnąć z ulgą. Młodość kosmicznego awanturnika wygląda dokładnie tak, jak to sobie wyobrażaliście. Pełna jest buńczucznych okrzyków, podwójnych blefów i nadrabiania miną. Zaś film o przygodach nieopierzonego Hana Solo to rozrywka sfastrygowana pod gust wieloletnich fanów gwiezdnowojennej sagi. Zaskakująco dojrzała i niewystarczająco szalona. Nakręcona po bożemu, lecz bez bożej iskry.  czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 81%

recenzje Użytkowników

(4)
  • "Han Solo" już od samego początku był skazywany na porażkę. Wielu ludzi nie widziało żadnego sensu w realizacji tej produkcji. Bo po co komu nowy Han Solo, skoro od niepamiętnych czasów grał go Harrison Ford? Później dodatkowo pojawiły się kolejne problemy i zwolnienia... Jak tu zatem było wierzyć w ten film? A jednak Ron Howard zdołał wyjść obronną ręką i stworzyć całkiem ciekawe widowisko pełne wartkiej akcji i interesujących postaci. Nie jest to może też nic zachwycającego, ale i tak Han Solo znowu zaskakuje... i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 85%
  • Po cichu liczyłem na wciągające kino nowej przygody, które w interesujący sposób powypełnia luki w bujnym życiorysie tytułowego bohatera. Niestety, posklejany z niedopasowanych szczątków filmowy Frankenstein nie podołał trudnemu zadaniu. Sceny akcji dłużą się niemiłosiernie, fabuła wyprana jest z bajkowego klimatu pierwowzorów, mroczna scenografia nadaje wydarzeniom zbyt surowego sznytu, a niektóre zachowania Solo z przeszłości nijak nie pasują do osobowości dojrzałego przemytnika (...). "Gwiezdne wojny" bez mieczy świetlnych i Mocy to najwyraźniej nie "Gwiezdne wojny" (...). czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 67%
  • W dziele Howarda swobodnie przenikają się różne gatunki filmowe. Napięcie jest kreowane w podobny sposób do kina gangsterskiego, a w scenach akcji film sensacyjny ściera się z wojennym, a nawet westernem.  czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 43%
  • Złe przeczucia

    autor: meczyki zaufany recenzent

    Tegoroczny spin-off to rzecz kompletnie pozbawiona własnego charakteru, mocy (także w sensie dosłownym, bo to pierwszy film z serii, w którym wątek Jedi nie pojawia się wcale) i prowokująca natychmiastową amnezję, co boli tym bardziej po rewolucyjnym pod wieloma względami „Ostatnim Jedi”. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 38%