No owszem, nie jestem koneserem gatunku, ale uczciwie mówiąc, nigdy nie widziałam gorszego filmu. Od wielu lat nic nie zdołało mu odebrać tego zaszczytnego tytułu :-)
rozumiem o co chodzi, ale wystarczyło by cofnąć sie do 1990, do sali kinowej, i z bagazem tamtych wspomnień, ech..... kasete z soundtruckiem puszsczaliśmy w nocy na plaży popijajac i popalajac.
Ależ ja się cofnęłam ;) Oglądałam owo dzieło właśnie w sali kinowej, na nocnym maratonie filmowym, z "Łowcą Androidów" i czymś tam jeszcze w komplecie. I powtórzę raz jeszcze - nie pojmuję kultowowości tego filmu. Co nie znaczy, ze odmawiam innym prawa do lubienia go. W końcu wypowiadam się tylko za siebie, prawda? ;)
Widac, ze nie jestes koneserem gatunku, ale czasem lepiej sie nie osmieszac ;)
Film to undergroundowa niskobudzetowka z kiepska fabula i wielkim sercem dla detali i cyberpunka.
Mam propozycję: zrób lepszy.
Tak jest... dla miłośników niskobudżetowego kina SF ten film to perełka :)
kiedyś się robiło filmy z sercem i pomysłem bez kilkudziesięciomilionowych budżetów - teraz na odwrót...
Wyrażanie własnego zdania to ośmieszanie się? Cóż, nie bedę tego komentować. A propozycja "zrób lepszy" iście kuriozalna.
Elizabeth, to że komuś nie podoba się Twój ulubiony film nie jest atakiem na Ciebie - to po prostu nie moje kino. Sama piszesz o kiepskiej fabule - no cóż, jeżeli w takim razie jego atutem jest jedynie "niskobudżetowosć" i serce dla detali", to ja wysiadam. Co nie znaczy, że bedę pisać, że ktokolwiek kto uważa inaczej się ośmiesza :/
Mnie się film podobał, ale do tego trzeba mieć specyficzny gust i rozumiem, że dla niektórych może być do dupy. Natomiast z tym najgorszym to trochę przesadziłeś, albo po prostu widziałeś mało naprawdę gównianych filmów w swoim życiu.
Masz rację. Obejrzałem już 30 min i wiem tyle samo co na początku i czekam na jakikolwiek rozwój akcji.
Ten film nie jest stary, nie przesadzajcie. Są filmy starsze o 15 lat i o niebo lepsze od tego gniotu, ale przepraszam, nie będę wystawiał oceny, dopóki nie obejrzę do końca.
Do markac :
Bzdury piszesz (ale czego się spodziewać po człowieku, który w jednym rzędzie stawia "Łowcę Androidów" i "A.I" :/ )
"Hardware" to jeden z najlepszych robotycznych filmów jakie nakręcono.
Klimatyczny i z przesłaniem (nie takie ciepłe kluchy jak "A.I" ) no i jeszcze ten wpadający w ucho kawałek moozy .
Dzidas, chyba przesadziłeś. W ten sposób to i Klan ma głębokie przesłanie. Mogłeś jeszcze dodać następujące przesłania:
- nie kładź się pomiędzy automatyczymi drzwiami
- nie grzeb w piasku bo możesz znaleźć coś złego
- nie zasypiaj z papierosem w dłoni
itp itd
A tak na serio to mimo, że bardzo lubię stare filmy sf to ten nietety oceniam słabo. O ile klimat filmu i muzyka to rzeczywiście coś bardzo dobrego w tej produkcji, to już fabuła czy gra aktorów niestety rażąco słabe. Najchętniej wystawiłbym właśnie 2 oceny, ale mogę jedną więc daje 5.
A ja wystawiam 10 bo dla mnie film wpisuje się w kanon Neuroshimowy, czego nikt z tu obecnych rozumieć nie musi i pewnie nie rozumie. A Shevaunowi polecam właśnie Klan - to jest dopiero koszmarek.
Ależ ja się zgadzam, Klan to też koszmarek i czasu mu poświęcać nie zamierzam. Jednak - z dwojga złego - mimo wszystko wybieram Klan ;) Więcej luzu ludzie, po co te personalne wycieczki? Aj, co za naród....
I nie Shevaunowi tylko Shevaun, to kobiece imię :)
Gusta gustami, ale skalę oceniania to ty masz tragiczną, tym bardziej, że w twoich ocenach widzę tylko przedział 4-10. Nie wiem czym Hardware sobie zasłużył, że dałaś mu jeden będąc zaślepioną na klimat/muzykę/pomysły i stawiasz go na równi z największymi gniotami kinematografii - Battlefield - Bitwa o Ziemię, Batman & Robin, Dzieciaki z kubła na śmieci. Sorry, ale Hardware to zdecydowanie lepsze kino i nie zalicza się do totalnego rynsztoka filmowego. Po prostu masz taki a nie inny gust i nie umiesz go poskromić przy wydaniu sprawiedliwszej oceny :)
Skalę mam jaką mam, bo zazwyczaj nie zadaję sobie trudu oceniania gniotów. Albo raczej bardzo się staram ich nie oglądać ;)
Co do nieszczęsnego Hardware'a - przyznaję, ocena jest do bólu subiektywna. Oglądałam go dawno dawno, jeszcze na studiach, w trakcie jakiegoś maratonu filmowego - czyli niejako przy okazji. I przysięgam Ci, że w życiu - ani wcześniej, ani później - żaden film mnie tak nie dobił. Nic nie poradzę - to było tak dramatycznie straszne, że jeszcze dzisiaj mnie telepie na samo wspomnienie. Wiem, wiem - jestem niesprawiedliwa, nieobiektywna, etc. Pewnie tak. I masz całkowitą rację, po raz pierwszy (i chyba jedyny) wystawiłam się na strzał tak złą oceną - ale tak wtedy ten film odebrałam i z tamtego też okresu moja ocena pochodzi. Czy dziś byłaby taka sama, nie wiem - wystawiłam ją pewnie z 10 lat temu i nigdy do tego filmu nie wróciłam, trudno mi więc dyskutować.
Generalnie bez urazy - pozwólmy sobie mieć odmienne zdanie na ten temat i nie atakujmy się wzajemnie, ok? Bo chyba nie ma potrzeby ;)
P.S. I niech będzie, dorzucę gwiazdkę za Popa bo gościa uwielbiam (chociaż akurat nie tutaj). Żeby nie było, żem taka całkiem ślepa ;)
Takie tłumaczenie już mogę kupić, czemu wcześniej się o nie nie pokusiłaś?
Iggiego Popa uwielbiam za całokształt i dzięki niemu tak szybko zabrałem się za Hardware :P