Zamiast zrobić fajny film o robocie zabójcy to zrobili jakieś nie wiadomo co gdzie nic się nie dzieje przez 95% filmu,
Reżyser miał chyba jakąś ambitną wizje tego filmu co nie wyszło mu na dobre. NUDY NUDY I JESZCZE RAZ NUDY!
Inne pokolenie, zupełnie inne wymagania. "Zamiast zrobić fajny film o robocie zabójcy to zrobili jakieś nie wiadomo co gdzie nic się nie dzieje przez 95% filmu" Koniec cytatu. Ależ dzieje się, dzieje , i to na tyle mocno, że gdy oglądałem ten film po raz pierwszy (lata 90-te, marna vhs-ka) to ciary łaziły po mnie całymi tabunami. W ten film trzeba wejść, nie patrząc na słabe aktorstwo, tanią scenografię i niedostatki skryptu. Co czujesz, gdy słuchasz Roots, Arise, jak odbierasz Dante XXI? Czego jeszcze słuchasz, co oglądasz? (Projekt:Monster, Dzień Niepodległości, kevinki, ) No tak, to ja już nie mam więcej pytań.
Ja naprawdę kocham i doceniam stare filmy z czasów VHS. Ale z jakiegoś powodu ten film wybitnie mi nie podchodzi. Może dlatego że nie widziałem go jako mały szkrab tylko obejrzałem go stosunkowo niedawno. Jak by nie było to na tym filmie się wynudziłem dosyć mocno. Co nie zmienia faktu że ten film ma klimat i na pewno może się podobać.
PS:
Twórczości prawdziwej Sepy nie mieszał ten wątek.
Beneath the remains RULEZ!!!
Na mnie też jakoś ten film nie zrobił wrażenia , i mówię to z ręką na sercu jako fan horrorów , i ogólnie filmów z lat 80-tych i 90-tych ery VHS .
Nie wiem być może gdybym go oglądał kiedyś za dzieciaka było by nieco inaczej , choć też nie sądzę żeby i nawet w tamtych czasach ten film mi się jakoś nie wiadomo jak spodobał , bo zwyczajnie była wtedy masa o wiele lepszych produkcji o podobnej fabule.