Harry Potter i Książę Półkrwi

Harry Potter and the Half-Blood Prince
2009
7,5 326 tys. ocen
7,5 10 1 325794
6,0 46 krytyków
Harry Potter i Książę Półkrwi
powrót do forum filmu Harry Potter i Książę Półkrwi

Problemy dojrzewania? Ok, ale to nie jest film o dojrzewaniu na miłosć boską! Miłości Herrego i Ginny oraz Rona i Hermiony poświęcono 75% filmu, a samym horkruksom, które przecież były w tym wszystkim najważniejsze dosłownie kilka ujęć! Jak dla mnie film był najgorszą filmową ekranizacją ze wszysctkich tomów. Boję się, co zrobią z "Insygniami śmierci".

W "Ksieciu..." zabrakło naprawdę wielu ważnych wątków, a dodano całkowicie niepotrzebne. Skoro nie było wyjaśnione o co chodzi z tym opadającym mostem na początku to po ch.uja go dodawano? Moja koleżanka, która pOttera nie czytała, z filmu zrozumiała naprawdę mało. Musiałam jej tłumaczyć przez cały seans, o co chodzi. Napad na Norę? LITOŚCI! Przecież ją chroniły zaklęcia! No i Ginny wybiegająca za Harrym... co ona myślała? Że go obroni? W szlafroku?

Film w ogóle nie był spójny. 30 sekund sceny ze sklepem bliźniaków - mogli ten czas wuykorzystać na coś bardziej pożytecznego, np. pozostałe dwa wpsomnienia. Scena ze sklepem wg mnie nie jest aż taka ważna (w ksiące bardzo mi się podobała, a le w filmie niezbędne jest trochę opuścić, w tym wypadku wg mnie powinna być to ta scena). To samo z tymi atakami na mugoli - mogli to sobie darować. Harry flirtujacy z kelnerką? Porażka. Sceny przeskakują z jednej na drugą po 20 sekundach, zanim człowiek zdązy załapać o co chodzi. No i skad Harry ma wiedzieć w 7 tomie, że horkruksami są akurat czarka i wąż? Dumbledore nie żyje, wiec mu o tym nie powie! W ogóle skąd Harry ma wiedzieć, jakich przedmiotów i gdzie ma ich szukać? Powtarzam - dla mniet o jedna wielka porażka. Dumbledore w ksiażce wyjaśnił, że Voldemort szukał przedmiotów, które są dla niego wartościowe i ukrywał je w miesjcach dla niego ważnych.

Film za bardzo ksupia się włąśnie na problemach dojrzewania i zbyt dużej dawce humoru. Od 4 tomu te cześci są coraz bardziej mroczne, wiec naprawde obawiam się co zrobią z części siódmej. Kiążki są przede wszystkim o walce ze złem, a nie o problemach dorastania! Wiec za cholerę nie rozumiem, dlaczego fil skupia się właśnie na tym. Ok, ten wątek jest potrzebny, ale jak dla mnie rpzesadziali. Harry gapi isę na Ginny od początku filmu, potem się z nią całuje, a nie jest nawet pokazane jak ona zrywa z Deanem!

Och, ale Luna i tak wygrała. Ratując Harryego w pociągu. Używała przy tym widomokularów i tłuamcyzła sie, ze znalazła go przy szukaniu gnębitrystka (czy jakoś tak), który przecież nie istanieje.
No i Lupin i Tonks... to jej "skarbie"... czy tylko ja zapamietałam, ze zaczęli ze sobą chodzić na kilka dni przed pogrzebem Dumbledore'a?

Powtarzam po raz któryś - jak dla mnie ten film to porażka.