Dopiero zaczęłaM oglądać i juz widzę niezgoidność
Bowiem gdy Malfoy rzucił drętwota na harrego w książce to potem uratowała Pottera Tonks, ale w filmie jest inaczej bo uratowała go Luna ...
Po pierwsze spoiler, a po drugie jeśli naprawdę rzucił Drętwotę to także jest to błąd. Według książki Draco rzucił zaklęcie pełnego porażenia ciała.
dzagodzianka - nie ma co juz zadręczać sie myslami ze sa pewne niezgodnosci ponieważ to jest film i przecież to jest wiadome, że wszystko nie będzie takie same jak w książce. Szanuje twoją wypowiedź ale nie rozumiem ludzi którzy po obejrzeniu filmu przeżywają że było pewne niezgodnosci to jest przeciez normalne, że dużo rzeczy jest w filmie zmienionych.
no tu rzeczywiście "dużo" śmiem nawet twierdzić że to najmniej wierna adaptacja całej serii, nie zmienia to jednak faktu iż film jest boski :D
A mnie gówno obchodzi to, że film to film, a książka to książka. Adaptacja powinna być ekranizacją książki, a nie zapożyczeniem nazwisk i tytułu. Nie rozumiem, poprostu nie czaje, jak można było tak wszystko pociąć! 6 część opiera się głównie na wspomnieniach. Są one najważniejsze w tym tomie i wyraźnie na pierwszym planie. A co zrobił Kloves? Wyjebał je ze scenariusza. Jestem ciekaw jak mają zamiar nakręcić teraz 7 i 8 film. Dziwie się, że w 6 w ogóle wspomniano w filmie o horkruksach. Bo byłem pewny, że ten motyw wytną a cały nastepny film będzie się opierał na insygniach, które Harry musi zdobyć by pokonać Voldemorta. Żal i mongolia.
Radzę przeczytać. Ciekawy wywiad.
http://film.onet.pl/F,12508,1564909,1,596,artykul.html
"Adaptacja powinna być ekranizacją książki"
:D
Adaptacja i ekranizacja to dwie skrajności rybko
Adaptacja jak sama nazwa wskazuje to zmiana treści na potrzeby innego
medium
Ekranizacja to wierne przełożenie treści na inne medium
Dobra, źle się wyraziłem. Chodziło mi o to, że HP powinien być bardziej ekranizacją. Paniali?
Przeczytałem ten wywiad i co? Usprawiedliwia go to, że współpracował z Rowling? Co z tego? Mam wielki szacunek do Rowling, za książki, ale uwazam, że się skurwiła sprzedając prawa WB. Ja, jako książki napisałbym scenariusz sam.
Columbus nakręcił złą scenę z Hagridem, taaaaak. Fatalny błąd. Tylko, że filmy Columbusa to najlepsze filmy z tej serii, a pozostałe to jeden wielki błąd.
Może i Kloves napisał scenariusze pełne i fajne... Ale dlaczego nie ma tych nie pociętych wersji na dvd? 4-5 godzinny film to było by coś. Oglądali by tylko ci, którym zależy, a lamy śliniące się na widok rozpieprzania miast i romansików zostali by przy zwykłej, okrojonej wersji.
No nic. W końcu najważniejsze są książki. Ale jednak trochę mnie to boli i muszę ponarzekać. Mam taką cichą nadzieję na serial. Gdzieś, kiedyś serial z nowymi aktorami (Rickman, Carter, Smith, Fiennes są świetni, ale Radcliffe, Grint, Gambon całkowicie nie pasują swoją grą i wyglądem) który będzie miał 7 sezonów, każdy sezon 13-15 odcinków trwających 50 min. Żeby zrealizował go ktoś kompetentny. Scenariusz mógłby napisać nawet Kloves, ale na reżyserie obsadzić kogoś znającego książkę, bo po Yatesie wnioskuję, że nie tyle nie zna HP, co nigdy nie miał w ręku żadnej książki.
W filmie nie rzuca Drętowty na Pottera tylko Petrificus Totalus więc powiedzmy że juz jakis plus bo to sie zgadza xD Jesli mam byc szczery... widzialem fragment filmu i juz więcej nie chce. Wole pozostawic ta historie mojej wyobraźni niz patrzec jak jakiś kretyn to chrzani swoim widzimisie.