Widzę, że chyba tutaj większość osób spodziewała się po filmie, że jeden z największych przekrętów finansowych w bankach Kanadyjskich będzie wyglądał jak akcja z Trylogii Bournea?
Wydaje mi się, że jest to film który na 100 % mogą zrozumieć osoby, które przechodziły przez podobne piekło związane z hazardem.
Wiem, że to może dziwnie zabrzmieć - no bo główny bohater tej opowieści to kompletny życiowy rozbitek (i bankrut), na dokładkę do tego stanu rzeczy nie doprowadziły go żadne czynniki zewnętrzne, czyli np. traumatyczne dzieciństwo albo niesprawiedliwości systemu, ale on sam i jego zgubne zamiłowanie do hazardu - jednak...
więcejTak napisać może ktoś, kto spodziewał się, że film o uzależnieniu będzie miał akcję jak w Mission Impossible. Przecież o to chodziło. Pokazanie uzależnienia. Z definicji ten film nie może mieć wartkiej, dynamicznej akcji. To prędzej dramat psychologiczny. Osoby, które go krytykują nie rozumieją tej tematyki, albo ich...
więcej