Hel

2009
6,4 7,2 tys. ocen
6,4 10 1 7244
5,1 8   krytyków
Hel
powrót do forum filmu Hel

ocenił(a) film na 4

Debiutującej w fabule Kindze Dębskiej brak własnego głosu, choć warsztat ma bez zarzutu. Narracyjnie i realizatorsko, 'Hel' jest w miarę zwarty i przemyślany, ale sama fabuła oferuje nieśmiertelny standard polskiego kina - histeryczny upadek człowieka. A żeby nie było zbyt nieprzyjemnie, to i miejsce na optymistyczne, niczym nieuzasadnione zakończenie się znajdzie. Historii zarysowanej przez autorkę brak przez to jakiejkolwiek autentyczności czy cienia inwencji.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 10
eon_blue

Uważam, że to świetny film. Każdy ocenia fabułę poprzez własne
doświadczenia. Tak warsztat bez zarzutu. Nie zgadzam się ze skrajną
opinią, że historii brak jakiejkolwiek autentyczności czy cienia inwencji.
Prawdziwe historie, a o takiej tu mowa bywają zaskakująco niewiarygodne.

ocenił(a) film na 4
Zbyszek_29

"Każdy ocenia fabułę poprzez własne doświadczenia."

Hę?

+ Autentyczność niekoniecznie musi znaczyć to samo co wiarygodność.
+ W czym Twoim zdaniem objawia się inwencja tego filmu?

ocenił(a) film na 2
eon_blue

Jestem po pokazie przedpremierowym i ciekawi mnie czemu u nas premiera jest 9 miesiecy pozniej?zwlaszcza ze produkcja czeska ogranicza się do nazwiska jednej aktorki. To kolejny z filmow w ktorym bardziej slychac odkladany widelec niz to co mowi bohater dzwiek jest amatorszczyzna i denerwuje zwlaszcza przez pierwsza polowe filmu.Sam sluchu nie mam moze najlepszego ale 4 osoby z ktorymi bylem na tym filmie mialy podobne odczucie.Brak spójności raz widzimy wyksztalconego człowieka leczacego miedzy innymi narkomanow a potem jak za pomoca pstrykniecia palcow staje sie żulem z centralnego żeby na koniec filmu odzyskac pracę i spokój ducha. Maleńczuk na plakacie a zero kwestii i dwie sceny z jego udziałem jego obecność jest wlasciwie po to by na plakacie byla kolejna znana twarz,choc czemu nie ma tam Żukowskiego?(Jeden z niewielu pozytywnych akcentów tego filmu).Film jest przepelniony dialogami ludzi ktorzy nie maja ze soba o czym rozmawiac:
-Co tam u Ciebie?
-Nic
-To dobrze
nad wadami mógłbym się jeszcze bardzo długo rozwodzic ale nie mam czasu lepsze filmy czekaja na obejrzenie

ocenił(a) film na 5
shultz_2

Zgadzam się z przedmówcą.

Film dało się obejrzeć ale nie ma w nim nic wybitnego. Całe szczęście, że trafiłem na darmowy pokaz przedpremierowy.

Historia nie przekonuje. Film sztucznie podzielony na 2 części, pierwsza, w której nie wiedzieć czemu nie dowiadujemy się niczego o nałogu bohatera i druga gdzie następuje szybka (i mało racjonalna) przemiana w żula.
Na koniec epilog gdzie reżyserka postanawia tchnąć w nas nadzieję i pokazać, że można pokonać nałóg, ale robi to mało przekonująco, ot jakieś rozmowy terapeutyczne (wyciszone) i bieganie po górach - jeśli tak wygląda wychodzenie z ciężkiego nałogu to lepiej dla filmu by bohater skończył jako narkoman.

Wiele motywów pojawia się i choć mogły być ciekawie pociągnięte, rwą się bądź bledną. Motyw z rodzącym się uczuciem(?) miedzy Czeszką a synem, motyw terapii w szpitalu (jak by się chciało czegoś na kształt scen z Lotu nad kukułczym gniazdem), motyw zamiany ról, z doktora w pacjenta itp. Wszystko to pozostaje niewykorzystane w mojej opinii. Zamiast nużących scen, których było kilka w filmie, można było nagrać ciekawe motywy z życia zawodowego bohatera, kot w pościeli pozostawił niedosyt.
Faktycznie jakość dźwięku bywa nieszczególna.
Co do gry głównych postaci to jest takie sobie, nie rzuca na kolana.
Wartościowi aktorzy lecz słaby scenariusz/reżysera nie pozwalają pokazać na co ich stać. Miałem nadzieję, że Bartłomiej Topa coś zagra - cokolwiek!!! Po co się znalazł w tym filmie jest zagadką. Totalną pomyłką lub marketingowym chwytem jest obecność Maleńczuka. A szkoda.

Polecić filmu nie mogę ale totalnie odradzić też nie 5/10

jamaz

Rowniez zgadzam sie. Przez polowe filmu nie dzieje sie prawie nic po to aby pozniej nadgonic wszystko , przez co watki sa potraktowane pobieznie i w zaden sposob nie wywowluje to zadnej glebszej refleksji.