"Polska odpowiedź na Requiem dla Snu", "Polski Trainspotting" - NIE NIE NIE NIE NIE! To jest po prostu kolejne polskie gówienko na miarę krasnala w szambie. Niestety.
lesław żurek... niech on sie za inną robote weżmie..psuje mi każdy film jakikolwiek by nie byl.. suchar straszny.
hehe - odpisywać szkoda. Idźcie na MiB 3 a nie komentujcie tego na czym się nie znacie.
Ciekawy jestem co byście napisali o Szczur w koronie Jacka Bławuta.
@pachomir ma racje. Ten film nawet nie ma prawa strać przy wyżej wymienionych tytułach.
Jak występują narkotyki to od razu porównania z Trainspotting i Requiem??? Dzieci czy to jedyne film o dragach jakie widzieliście???
Jak dla mnie super film polecam, zarzuty o podobieństwie z innymi filmami do bani ,byc może trzeba trochę pożyc by go zrozumiec
No jasne. Święta racja piotrbk i silk_2. Jak narkotyki to już szufladka. A sens zgoła inny. Bardzo dobre polskie kino i tyle
Pożyłam i stwierdzam, że film ma jakiś tam związek z rzeczywistością, ale niewielki. Naprawdę to wygląda o wiele gorzej.
Mnie też podobał się ten film. Uważam, że nie podoba się on osobom, które nigdy nie miały, bezpośrednio lub pośrednio, kontaktu z narkotykami. Jest prawdziwy.
Myślę, że widz ma prawo porównywać filmy, podobnie jak oceniać. Szczególnie jeżeli ma ku temu jakieś podstawy.
Oczywiście, że ma prawo byle to była sensowna i uzasadniona ocena. Nie każdemu musi się podobać to samo. Czy to film czy komentarz innej osoby..
Sam jesteś krasnal w szambie. American Pie sobie obejrz, skoro takie kino Ci nie podchodzi.
A "Requiem dla snu" to amerykańska odpowiedź na polski film - "Że życie ma sens " ;]
Niestety autor tematu ma rację. Bardzo żenujący, słaby film. Smutny, nudny i nieoryginalny.
A mi się podobał, uwielbiam P. Królikowskiego, świetnie zagrana postać, budził w filmie ambiwalentne uczucia. Takiego Maleńczuka nie widziałam :-).
Dobry dla ludzi przebywających w ośrodkach resocjalizacyjnych, a wiem, że często są w tych placówkach odtwarzane: "Żółty szalik" i "Wszyscy jesteśmy Chrystusami".
Mam nadzieję, że komuś ten film pomoże. Bo mi nie pomógł. Co my tam mamy? Plakat do filmu i czeska część obsady zapowiada jakąś gorzką komedię w stylu naszych południowych sąsiadów, a tymczasem... Znowu kino depresyjne. Rzecz dzieje się jak zwykle w Polsce, czyli nigdzie, w kraju, w którym panuje wieczna zmarzlina, w którym słońce nigdy nie wychodzi zza ołowianych chmur. Mieszkańcy tego kraju to niemal bez wyjątku wariaci (szpital psychiatryczny - jaka odkrywcza metafora, prawda?), dilerzy, narkomani i menele. Wszyscy są albo na odwyku, albo po odwyku albo ewentualnie przed odwykiem. A, jest jeszcze jedna Czeszka, która nie wiadomo co tam robi. Wątki mieszają się w niezborny sposób - człowiek zastanawia się, czy to remake "Lotu nad kukułczym gniazdem" czy "Powrotu" Zwiagincewa, czy wreszcie, jak ktoś już zauważył, "Requiem dla snu". Przy czym porównanie do każdego z tych dzieł pokazuje, jak wiele "Helowi" brakuje do tego, by być dobrym filmem. Jest trochę niezłego aktorstwa, jest parę interesujących scen - ale to trochę za mało na cały film. Przypomina się niestety zwiastun z festiwalu filmowego z Melbourne...
http://www.youtube.com/watch?v=XIvY_PCvMh8&feature=related
Świetne porównania w tym wątku widzę: "lot nad kukułczym gniazdem", "Requiem dla snu" czy "Trainspotting".
Zgadza się w porównaniu z powyższymi "Hel" to może lekki filmik tylko, że przedmówcom znakomicie umknął pewien fakt.
Kwintesencja jest taka, że człowiek, który ma ogromne problemy z samym sobą może pomagać innym równie pogubionym ludziom.
Można było to pokazać mocniej, mroczniej, bardziej dosadnie i bez happy endu ale to nie zmienia faktu, że film jest dobry chociaż może nie genialny.
A przedmówcom proponuję wizytę na stronie filmu "Psy" i porównanie do "W samo południe" i "Siedmiu wspaniałych" bo to też filmy o strzelaniu.
W "Locie..." przecież masz bardzo podobną "kwintesencje". Jakość filmu jest jednak bardzo drastycznie różna.
Porównanie Psów zaś kompletnie nie trafione. Chociaż temat narkotyków w kinie był już poruszany to przekas takich filmów jest najczęściej bardzo podobny. Psy zaś z westernami mają niewiele wspólnego, zaś "strzelanie" jest jedynie elementem/dodatkiem, a nie sensem/fabułą filmu.
przekaz, a nie 'przekas'. Niestety nie mogę poprawić błędu - możliwość edycji wygasła.
Tak dosadnie bym tego nie ujęła, ale coś w tym jest. "Requeirm dla snu" mną wstrząsnęło. Ten film powinni puszczać w szkołach, a każdy dzieciek 10 razy pomyśli zanim cos weźmie dla zabawy. "Hel" natomiast mówi, że wyjście z nałogu nie jest takie trudne. Wystarczy odrobina wysiłku i kilka miesięcy w ośrodku. Faktycznie obala mit ćpuna-menela z marginesu społecznego, ale mimo wszystko, to nie był film jaki można nakręcić na temat problemu narkomanii. Mimo, że lubię, gdy historia ma happy end, to w tym przypadku ewidentnie mi to przeszkadzało.
Hel mówi, że wyjście z nałogu nie jest takie trudne? To, że cały przebieg walki nie był pokazany (zaledwie dwie konkretne sceny), nie zmienia faktu, ze pojedynek się odbył. Hanka zapewne nie wróciła do Piotra, Kamil też chyba nie odczuł potrzeby pielęgnowania kontaktów z ojcem. Ponadto, psychiatra stracił część zaufania swojego przełożonego. Wiedział, że wiele stracił i pewnie ta myśl napędzała go do jak najszybszego powrotu do pracy, pomocy innym (a z tym radził sobie zdecydowanie lepiej niż z porządkowaniem własnego życia). Dobrze znał swoich pacjentów i nie chciał tak jak oni zmagać się z rozterkami codzienności.
Zupełnie nie rozumiem skąd porównania do innych filmów? Po co? Traktujmy to jak rodzimą, dobrą produkcję. Po raz kolejny jestem zawidziony średnią nota filmu na tej stronie. 6.5? Śmiech na sali. Film zasługuje na więcej. Ludzie, to nie jest żadna odpowiedź na "Lot..." ani "Requiem..." To film o uzależnieniu osadzony w polskich realiach. Doceńmy polskie kino. Spróbujmy zobaczyć więcej niż jest pokazane. A może to nie lekarz z przeszłością nie mogący się uporać z uzależnieniem? Może to uzależniony, który próbuje pomóc innym ale nie zawsze mu się udaje? "Reqiuem" było mocne ale typowo amerykańskie i nie zmuszające do myślenia. Tu jest inaczej. Ktoś wyżej napisał, że to film z happy endem. Bzdura. Pozdrawiam
Zgadzam się z Lolkiem 79. Film bardzo mi się podobał. Nie odbieram też końca jak happy endu. Zwrot bardzo mnie zaskoczył. Całość jest oczywiście dramatyczna, ale jest też kilka scen komicznych - niektóre sceny w szpitalu. Świetna rola Pawła Królikowskiego.
Według mnie rola Królikowskiego właśnie słaba, grał tak samo - jak nie brał i jak brał, jedynie różniła go zarośnięta twarz
popieram.uważam że jest to bardzo dobry film,porównania są zupełnie niepotrzebne.
Po przeczytaniu wszystkich postów, chciałbym zachęcić aby wszyscy którzy porównują ten film do innych Amerykańskich produkcji, obejrzeli go jednak jeszcze raz, jeżeli dalej będziecie tak uważać to i jeszcze raz...
Czy na prawdę nie zauważyliście, że ten człowiek najtrudniejszą walkę toczył z samym sobą? Przecież ćpał przez 20 lat.............
A tak na marginesie gość, który założył ten temat ocenił Skazanych na Shawshank i Projekt X na 10???????????? Nie rozumiem tego.
A ten film w jego ocenie jest na 2...
wg mnie to film na 8, nie jest to film słaby, muszę powiedziec że mnie mile zaskoczył swoim poziomem,
A oto i typowy Polski idiota.Każy film o narkotykach będzie odpowiedzią na Requiem dla snu?Rosyjska Morfina też? Każdy film o miłosci będzie odpowiedzią na inny bardziej znany film o miłości?Jeżeli tak jest to szanowny pachomir jest odpowiedzią na głupiego i głupszego.
Przeczytaj cepie co napisałem, a potem jeszcze raz przeczytaj. Jeśli nie zrozumiesz to przeczytaj jeszcze raz ale i tak nie wróżę tobie powodzenia krecie.
To wspomnienia z dzieciństwa? Tak pani w szkole ci mówiła? A co tu czytać i co rozumieć? Wypowiedź typowego buraka, który mówi co wie choć nie wie co mówi. Twój tata musiał dużo śniegu zjeść ,że takiego bałwana zrobił, albo na ostrym kacu cię tworzył. W każdym razie nic dobrego z tego nie wyszło.
bardzo dobry film ...raczej nie dla małolatów bo nie ma "wybuchów i super amerykańskich bohaterów" ale jest za to polski szpital psychiatryczny ..... nie dla małolatów z pod trzepaka bo porusza problemy dotyczące bardziej dojrzałych ludzi ... osadzony w polskich realiach i polskich klimatach życia .... może nie za "wesoły" ale na pewno to jeden z ciekawszych filmów o tej tematyce, bardzo dobrze zrobiony z dobrą obsadą ( może oprócz Pana Maleńczuka), bardzo dobra rola Pana Królikowskiego .. aktor "uniwersalny" ;-)