Helena Trojańska

Helen of Troy
2003
6,2 4,4 tys. ocen
6,2 10 1 4374
Helena Trojańska
powrót do forum filmu Helena Trojańska

Mimo prawie 3 godzin seansu film naprawdę ciekawy. Chociaż jest niskobudżetowym filmem tv to twórcy pokazali ze za niewielkie pięniądze można zrobić ciekawy, wzruszjący film. Niestety wiele osób na tym forum tego nie doceniło.
Moim zdaniem pompatyczna Troja, z hollywoodzkimi gwiazdzeczkami w wcale nie przewyższa Helen of Troy.

fubu

Popieram cie, w porównaju z fimem TROY to ten ma przynajmiej jakaś trzymajaca sie kupy historie, tytuł dokladnie opisuje o czym bedzie film.
A w Troy gdzie wlasciwie to nie jest film o miescie, według tytulu film powinien
opisywać historie tego maista. Wlasciwym tutulem powinien byc np. "Achiles pogromca Troi" ;-)

użytkownik usunięty
Dankan

Czyli niefortunny Twoim zdaniem tytuł filmu Petersena jest argumentem na wyższość "Heleny..."?? Tak możnaby wnioskować! Ja sam tu napisałem spory pochlebny zresztą kawałek o "Helenie..." (zobacz autor MANUKA poniżej) ale w życiu się nie zgodzę, że w "Troi" historia nie trzyma się kupy. Petersen nakręcił bardziej film wojenny z ducha i pod tym kątem należy go analizować. Postać Achillesa faktycznie gra w nim pierwsze skrzypce. Natomiast cukiereczkowata "Helena..." w każdym niemal elemencie trąci kiczem, począwszy od scenografii, kostiumów, zdjęć a skończywszy na grze aktorskiej i fatalnie dobranych twarzach! "Troja" nie razi tyloma rażącymi niedociągnięciami. Raz, że budżet dwa że lepsza obsada. W zasadzie razi w "Troi" jedynie Bloom. Poza tym nie próbujcie nawet stawiać wyżej filmu, w którym realizm scen nasuwa na myśl skojarzenia z amatorszczyzną i keczupem, ponad filmem gdzie choćby ten Brad Pitt lepi się od brudu i krwi a kostium nie przywodzi na myśl krawcowej z klatki A!! Czekam na dalsze śmieszne argumenty.

hmm... nie jestem aż takim dobrym znawca gry aktorskiej ... ale to co widzialem nie podoba mi sie. Dlaczego kazdy film o Troji sprowadza sie do walki, spodziewalem sie przynajmiej jakiejs ciekawej historii zwiazanego z tym miastem... a tu nic .... ino wojna i wojna. Tytuł "Troy" wogule nie odpowiada temu filmowi... sam tytuł (pozostajac przy "Troy") nic nam doslownie nie mówi jest pojeciem szerokik jak rzeka.
Moze i sie czepiam .... ale dlaczego nie uscinili tego pojecia ?
przeciez tam jest tylko wojna trojańska nic wiecej (pewnie marketing ;-)

nie bede sie wiecej rozwodził nad tym tematem...

po obejrzeniu obu filmow swierdzam ze tylko Troy pozostawia posobie jakis niedosyt i zły smak w ustach

użytkownik usunięty
Dankan

Zważ na to Dankanie, że gdyby rozpatrywać kwestię tylko na podstawie trafności bądź nie samego tytułu, co niniejszym z uporem czynisz, to tysiące filmów musiałoby stracić na swej ocenie. Ileż to nieadekwatnych tytułów zafundował nam przemysł kinematograficzny? Co do historii miasta - to dopiero byłby nudny film!! Pozwolę sobie zauważyć, iż TROJA jako tytuł jest mimo wszystko dobra, gdyż słowo to przywodzi na myśl zarówno skojarzenia z mityczną wojną, miastem samym w sobie, jak i nieodparcie z postacią Heleny. Zawiera w sobie pewną uniwersalność. Czegóż więc Ci tu brakuje w odniesieniu do tytułu?? A że akcent przeniesiono na wojnę? Są i inne wątki! Natomiast w "Helenie..." zbłaźnili się potraktowaniem tego zaś, jakże istotnego w gruncie rzeczy elementu (choćby sama bitwa-żenada). Poza tym sporo w "Helenie..." słychać o wojnie. Oba filmy mają inaczej rozłożone akcenty, z czego "Troja" bardziej spoiście, z naciskiem na psychologię wojny. W "Helenie...." żadnej natomiast wyrazistej psychologii nie należy się dopatrywać ;-)

Mnie Helena Trojańska raziła wręcz nędzną grą aktorską!!!Film bardziej jak teatr!!Scenografia okropna, zdjęcia też nie najlepsze, chcieli zrobić film z przepychem małym kosztem ale im się nie udało!!!Troja Petersena też nie jest filmem wybitnym, a wielu z was ma temu filmowi złe za to że Petersen skrócił walkę o Troje i to bardzo wydatnie!!!Napewno reżysera też to bolało ale inaczej nie dało się tego ukazać!!!Nie rozpatrywałem tego filmu na czynniki psychologiczne!!Oceniałem twórczość i wkład jaki włożyli w niego wszyscy pracujący przy nim ludzie!!!Znakomite zdjęcia, kostiumy oraz świetna scenografia sprawiają że już ten film stawiam wyżej od Heleny T...Najbardziej mnie raziła para Bloom-Kruger!!Całkowicie niedobrana!!!A Brad Pitt w tym filmie miał grać pierwsze skrzypce ponieważ reżyser chciał ukazać wszystko z jego strony i z punktu widzenia!!1Uważam że wywiązał się z danej mu roli bardzo dobrze!!!!

użytkownik usunięty
m4niek20

Popieram tą wypowiedź szczególnie w ustępie o wkładzie pracy oraz ukazaniu tematu z perspektywy Achillesa, no i ten Bloom ;-)

użytkownik usunięty
Dankan

Pisząc "każdy film o Troji (Troi-poprawnie)" masz na myśli to multum trzech do czterech produkcji, z wyłączeniem "Heleny...", którą zachwalasz? Nooooooo, czyli tak nas rozpieścili tymi filmami o Troi, że już za przeproszeniem rzygamy tematem ha ha

@manuka
po piersze nie zachwalam tak "Heleny Trojańskiej" jak to ty opisujesz, mam pewien niedosyt wobec filmu "Troy" a to znaczna róznica ...

A tytuł filmu jest pewna kwintesescją to co zobaczymy danym filmie,
czasem uwazam to za wazny aspekt .... (dalej to juz powtarzanie sie ;-)

Dobra koncze ten wywód na temat tytułu ino troche tylko zwiazany z tym Postem

użytkownik usunięty
Dankan

Skoro już mowa konkretnie o niedosycie to wytłumacz proszę dlaczego pomimo tylu rażących niedociągnięć nie wzbudza go u Ciebie "Helena..."? Najpewniej odpowiesz - bo nie ma w niej tylko wojny. Film to nie tylko fabuła, pamiętaj.