Po obejrzeniu Troi postanowiłem obejrzeć Helenę Trojańską, dla porównania i z ciekawości co jeszcze można nowego dodać do historii, którą wszyscy znamy z mitologii. Okazało się, że ten film równieżpozostawia wiele do życzenia aczkolwiek pod pewnymi względami jest lepszy od głośnej superprodukcji...
Film długi, ale i ciekawy, nie miałem takiego problemu jak na Troi, że przez pierszą godzinę zastanawiałem się po co to wogóle oglądam...
Film trzyma w napięciu do końca i tylko miejscami są sceny które są trochę zbędne...
Ale sama historia ma bardzo słabe momenty, czasem tak dziecinne i naiwne, że aż śmieszne, jak w jakimś marnym filmie przydowym.
Postać Heleny moim zdaniem została zagrana dobrze. Aktorka ma swój urok i może nie jet ideałem piękności, ale Helena została przedstawiona w taki sposób, że ma swój zniewalający urok i przyjemnie się na nią patrzy, a przede wszystkim nie jest kolejną plastikową lalką...
Film o Helenie, więc reszta postaci jest na dalszym planie, ale to aż do przesady. Oprócz Tezeusza wszystkie inne postaci są dwuwymiarowe i marnie zagrane, często infantylne do granic możliwości.
Produkcja niskobudżetowa i to widać przez cały film, ale niektóre "efekty specjalne", są po prostu niechlujne i nieestetyczne i uważam, że i za małe pieniądze da się zrobić coś co nie będzie wyglądało śmiesznie.
Najgorsza jest charakteryzacja i kostiumy, tutaj naprawdę bywa śmiesznie.
Podsumowując, film ciekawszy choć o wiele gożej nakręcony niż Troja, ale jeżeli komuś się Troja nie podobała to ten film może mu się spodobać i to nawet bardzo, ale wielbiciele Troi na pewno uznają go za szmirę.
Wielbicielką "Troii" nie jestem, ale ten film jednak uważam za szmire... Aktorstwo marne, wyłączając niezłą rolę aktorki grającej Helenę, żenujące "efekty specjalne", wiele niedociągnięć technicznych, a również w fabule filmu, kostiumy i charakteryzacja jak już powiedziałeś śmieszna, film zbyt długi i wcale nie ciekawy, jak go oglądałam w tv to nie mogłam usiedzieć... oj, dlugo by jeszcze wymieniać... W konfrontacji Troja-Helena wygrywa zdecydowanie Troja mimo, że nie jest ona cudem kinematografii.