Młody profesor nauk przyrodniczych (Jerzy Zelnik) na początku zeszłego stulecia jest mocno oddany swojej pracy. Zależy mu na dokonaniu ważnego odkrycia, które umożliwiłoby budowę rakiety kosmicznej. Nie wie, że niebawem stanie w obliczu podjęcia ważnej decyzji. Podczas przechadzki nad rzeką dostrzegą nieopodal tonącą kobietę. Zamierza skoczyć na ratunek, ale paraliżuje go strach. Zamiast niego kobietę ratuje przejeżdżający przez most woźnica. Naukowca zaczynają dręczyć wyrzuty sumienia.