Hitchcock

2012 1 godz. 38 min.
7,0 38 802
oceny
7,0 10 38802
21 659
chce zobaczyć
5,2 12
ocen krytyków
{"rate":5.25,"count":12}
{"type":"film","id":425673,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Hitchcock-2012-425673/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Hitchcock
  • Caligula ocenił(a) ten film na: 5

    Film o filmie. Ale nie taki, jakiego byśmy chcieli. Nie na temat tego filmu. "Hitchcock" opowiada bowiem o legendarnym twórcy poprzez pryzmat "Psychozy", jednego z najważniejszych dokonań reżysera, a zarazem obrazu, który powstawał w sporych bólach. Niestety, autorzy tej produkcji, samemu etapowi powstawania słynnego dzieła czasu poświęcają stosunkowo niewiele. Nie dostaniemy tutaj szczegółowego opisu stosunków, jakie panowały na planie między "Hitchem", a jego główną gwiazdą, jak to miało miejsce choćby w odrobinę wcześniejszym "The Girl". Tamta pozycja zresztą, choć wykonana została ona zgodnie z telewizyjnymi standardami, względem filmu Sachy Gervasiego nie ma specjalnie powodów do wstydu, powiedziałbym wręcz, że jest od niego lepsza i ciekawsza. I to praktycznie pod każdym względem: aktorstwo tutaj, choć porządne, jest też nieznośnie "gwiazdorskie", przez co mam na myśli, że Mirren i Hopkins pozostają Mirren i Hopkins, tyle, że liczącymi znowu na Oscara. Nawet pięcioletnie dziecko, widząc Hopkinsa pod tonami charakteryzacji zakrzyknie: "Mamo, zobacz jaki brzydki pan Hannibal Lecter", można więc powiedzieć, że godziny spędzone na nakładaniu kolejnych warstw sztucznego tłuszczu okazały się być stracone. Nie zadowala również sam scenariusz, który skacze z tematu na temat, z żadnego nie wyciagając jednak nic tak naprawdę interesującego. Czy to opowieść o kręceniu bulwersującego filmu? A może historia kryzysu w małżeńskim związku albo analiza stosunku autora do jego dzieła? Niestety, żadne z powyższych, choć "każde" zostaje jednocześnie zasygnalizowane. W efekcie otrzymujemy papkę ni to pożywną, ni to smaczną, miejscami wciągającą, kiedy indziej dziwnie nieświeżą. Co w tym wszystkim jednak najgorsze, to chyba fakt, że nawet na temat samego Hitchcocka z "Hitchcocka" wiele się nie dowiemy. Zmarnowany potencjał w dużej mierze.
    P.S. Sceny urojonych rozmów z Edem Geinem były kompletnie niepotrzebne i, szczerze mówiąc, do tej pory się zastanawiam, co chciano za ich pomocą osiągnąć - najbardziej nietrafiony element konstrukcji, jak na mój gust.

  • Caligula Zapraszam do ankiety tych co oglądali filmy Hitchcocka! Głosy można oddać na stronie: http://www.filmweb.pl/user/camillo_kp/blog/550926 Za oddanie głosu będę wdzięczny!

  • alex_gawlas ocenił(a) ten film na: 8

    Caligula Nie znam pięciolatka który kojarzy Hannibala Lectera, jeśli takowy jest to współczuję rodzicom, ja rozpoznałem Hopkinsa po wokalu (nie patrzę na obsadę przed obejrzeniem filmu) więc charakteryzację uznaję za udaną.

  • Prochowski3 ocenił(a) ten film na: 7

    Caligula Zgadzam się z taką opinią o tym filmie. Odebrałem go niemal dokładnie tak samo i mam podobne odczucia.

  • theart ocenił(a) ten film na: 2

    Caligula Ależ to było słabe