Pierwsza część mnie zawiodła. Dzisiaj pooglądałem część drugą i oczywiście można stwierdzić że jest o wiele lepiej niż w jedynce. Jest o wiele więcej akcji ale jednak wciąż za mało. Przypominają mi się sceny z LOTR np. walka pod koniec filmu dwie wieże w deszczu w złej pogodzie wszystko to było pokazane genialnie. Tutaj scen walk jest mało, brakowało mi jakieś dużej walki z orkami jak to działo sIę w LOTR. Rola Gandalfa też wypada dosyć słabo jest nieznacząca praktycznie w tej części no i jeszcze jeden wątek miłosny który wprowadza niepotrzebne zamieszanie. Nie chce tylko narzekać bo film ode mnie nie dostał złej oceny, Pojawiały się w nim świetne momenty jak np smok walka z pająkami czy też zrywny i świetny Legolas lecz na ogół całego filmu jednak spodziewałem się może choć troszkę czegoś lepszego :) Choć scena końcowa gdy człowiek myślac o tym co bedzie dalej widzi napisy końcowe dodaje pewnego smaczku na ostatnią część :)
może nie tyle nieznacząca złe słowo dobrałem ale mało spójna i po prostu słabo wypada jak dla mnie
Spłycona to była w powieści, której tak bronią niektórzy i czepiają się zmian... Według mnie rola Gandalfa jest bardzo duża, poszedł sam zająć się rosnącym złem w fortecy i stoczył pojedynek z samym Sauronem !