Jeśli dobrze pamiętam filmowego Władcę Pierścieni, to orkowie nie znosili światła. Nawet któraś z postaci mówi w filmie, że Saruman krzyżując orków z goblinami stworzył uruk-hai - armię zdolną do maszerowania za dnia.
Podobnie jest napisane tutaj: http://pl.lotr.wikia.com/wiki/Orkowie
Natomiast w drugim Hobbicie orkowie w najlepsze ścigają bohaterów za dnia (scena z beczkami).
Nielogiczności z orkami w roli głównej jest więcej, na przykład skąd się wzięli w królestwie elfów. Dlaczego tam pojawia się ich oddział może pięćdziesięciu, a później znowu materializują się w Dale - niezauważeni przez nikogo, na czele z nadgorliwymi strażnikami? Albo Azog na początku filmu, który na wargach nie może dogonić krasnoludów bieżących radośnie przez otwarte tereny. Chyba rzeczywiście mu to słońce przygrzało, bo jedyne wytłumaczenie jakie znajduję dla ostatniego to bieganie w kółko/w drugą stronę. ;)
z tymi orkami biegajacymi wolno po Dale to rzeczywiscie przesadzili, mozna to wytlumaczyc jedynie czarna magia Dol Guldur :)
a jesli chodzi o pierwsza sprawe, to zaatakowali przeciez straze graniczne, wiec raczej nie hasali po krolestwie elfow..
Przyjmijmy, że niektóre rasy czy plemiona orków znosiły światło dzienne lepiej, a inne znacznie gorzej. Wszyscy orkowie nie lubili chadzać za dnia, jednak było to dla nich możliwe, w przeciwieństwie do kamiennych trolli.
Umówmy się, że przynaglani koniecznością i batem swych panów, którym bardzo zależało na pognębieniu kompanii Thorina, zaryzykowali, zapewne bardzo niechętnie, dzienny atak.
... niemniej przyznaję racje, że było to kiepsko przemyślane, i w beczkowej sytuacji zupełnie zbędne.