O tuż, przyznam się z bólem serca ze do premiery pierwszego Hobbita nie czytałem książki.
Powiem szczerze że byłem ciekaw jak wyprawa się skończy, wtedy również uważałem że film jest genialny.
No ale niestety pozory mylą, postanowiłem przeczytać książkę... i powiem tylko tyle: Jestem maksymalnie zawiedziony.
Dobra w pierwszej części jeszcze jako takich różnic nie było, ALE TO CO wydarzyło się w "dwójce" złamało mi serce, najgorsze w tym wszystkim jest to że: Beorn, mroczna puszcza zostały pominięte na rzecz czegoś co w książce było tylko wspomniane!(czyt. Dol Guldur)
Wiecie co jest teraz najlepsze, że boje się przeczytać WP, bo z pewnością zabiegi w książce są na pewno lepiej zrobione niż w filmie.
masz racje, Jackson spartolił to wyborowo. zamiast Beorna i Puszczy wpierniczyl jakies romanse itp...
Tzn. do romansu nic nie mam.
Ale to co zobaczyłem w mrocznej puszczy i Ereborze sprawiło że zacząłem płakać, nie mówię że niektóre sceny są słabe(Prolog w Bree-Arcydzieło, klimat jest tak gęsty ze można go nożem kroić) ale i tak bym wolał zobaczyć: "grilujące" elfy, zawalenie tajnego wejścia przez Smauga itd.
Na dodatek denerwuje to że w filmie wszystko dzieje się tak szybko, chodzi mi o to że np. drużyna zostało porwana przez pająki i chwilę po tym od razu się uwolnili, wg powinni tutaj wstawić scenę z Gandalfem.
No ale mniejsza o to, każdy wie o co mi chodzi.
Zgadzamy się w tej kwestii. Mam nadzieję, że ten błąd będzie naprawiony w Extended Edition. Z pewnością nie będzie ucztujących elfów ale przynajmniej będzie o Bomburze kawałek jak zasnął. A sam Erebor po prostu dialog jest swietny ale to co potem sie dzieje to jest parodia.
Jednak poza tymi wpadkami ze scenariuszem reszta jest na najwyższym poziomie:Gra aktorska, efekty, muzyka(chociaż w jedynce lepsza) kostiumy itd.
Też mam nadzieję, że będzie więcej Beorna i Mrocznej Puszczy w wersji rozszerzonej :D I jakby spojrzeć chociażby na takie fotki: http://www.bigbadbob113.com/wp-content/uploads/2013/12/hobbit-2-mirkwood.jpg to myślę, że jest szansa na pokazanie czarnej rzeki ;)
Tego mi brakowało, dzięki za dodanie zdjęcia i przywrócenie nadziei na więcej Puszczy gdzieś tam istniejącej :)
Zazwyczaj jest tak, że książki są lepsze od filmów - często dlatego, że są od nich dłuższe, a i nie wszystko z książek da się przenieść na ekran. "Hobbit" jest krótką książką, więc rozbijanie filmowej adaptacji na trzy części wydaje mi się być bezsensowne, ale mniejsza z tym. Ja nie czytałam książki i jestem bardzo rozczarowana tą częścią, więc nie jest to tylko kwestia znajomości oryginalnej fabuły.
Jak można porównywać książkę do filmu? Przecież to jest chore... Czytając książkę sam tworzysz świat przedstawiony w powieści. Czynisz go takim jakim ci się podoba. W filmie masz narzuconą wizję reżysera. Zatem książka ZAWSZE będzie lepsza niż film ( dla ludzi z wyobraźnią)
Nie do końca rozumiem dlaczego odnosisz się do mojej wypowiedzi. Porównywanie książki do jej filmowej adaptacji nie jest chore, jest naturalne, choć oczywistym jest, że zawsze będą różnice i że książki co do zasady zawierają więcej niż film. Napisałam, że książki zazwyczaj są lepsze, ponieważ w wielu przypadkach jest to kwestia gustu. Lubię czytać, ale nie lubię prozy Tolkiena, co nie przeszkadzało mi się cieszyć jej filmową adaptacją. Jasne, że książka daje większe pole do popisu, jeśli chodzi o wyobraźnię, często daje też większe możliwości interpretacji danej sceny, ale właściwie co to ma do rzeczy i czemu piszesz o "chorym" porównywaniu pod moją wypowiedzią? :P
Nic nie zostało pominięte, tylko nieco skrócone. Gdyby nie to, na końcu otrzymalibysmy co najwyżej 8 minut ze Smokiem. A tak mamy wspaniałą akcję.
Wiesz, mam do cb szacunek i nie chcę się kłócić, ale i tak to nie zmieni fakty że połowa rzeczy w mrocznej puszczy została pominięta, gdzie wpadka Bombura?
Ja nawet nie widziałem tej czarnej rzeki!!!
A ucztowanie elfów? A wpadka Bombura? A zawalenie tajnego wejścia w Ereborze? A gdzie są dwa świetne dialogi Bilba ze Smaugiem? Ty nawet książki nie czytałeś, bo bredzisz, że nic nie zostało pominiete. KŁAMIESZ JAK ZWYKLE. Nie mamy wspanialej akcji trollu. Wspaniala akcje to napisal Tolkien a my dostalismy parodie na TACZKACH!
I podbijam zdanie kolegi wyzej: GDZIE JEST CZARNA RZEKA?!?!
Gdyby Jackson nie wpierniczal bzdurmych pomyslow tylko wykorzystal swietne dzielo jakim jest Hobbit, film bylby o wiele lepszy. Ale po co dać więcej Puszczy i Beorna skoro mozna wtracic dodany na silę, zbyteczny i żenujący romans oraz ABSURDALNĄ akcje ze zlotym gigantem krasnoludzkim i jeszcze bardziej zenujacymi teczkami.
Ucztowania elfów w książce były tylko wspomniane. Zawalanie tajnego wejścia to drobnostka. Jedyne z czym się zgodze to zaczarowany strumień. Ale podobno ma być w wersji EE.
PS. Gdzie jest w Lotrze Bombadil? Gdzie Wierzba i Kurhany? Gdzie wątek z Billem Fernym? Jak można było przesunąć do innej części Szelobe? Jak można było wstawić do Helmowego Jaru elfy? jak Legolas mógł zjechac na tarczy jak na desce snowboardowej? Jak można było pominąc rozdział PORZADKI W SHIRE? Jak można było przekrecić śmierc Sarumana i nie pokazać jej nawet w wersji kinowej?
Czy ja ci chociaż raz porównałem te filmy?!
PS To nie zmieni faktu że WP jest po prostu lepiej wykonany niż Hobbit.
Proszę cię ogarnij się, bo my tu piszemy cała prawdę a ty chociaż wiesz że jest to prawda to i tak bronisz tego wniebogłosy.
Nie potrafisz tego zrozumieć że PJ zepsuł film swoim głupimi wątkami.
Hobbit jest jak YT: Na początku wszystko było idealne, ale twórca co dzień musiał dodać jakieś bajery i po kilku dniach wyszło tak że jest to kupa z całą opcją zepsutych pomysłów.
W "Pustkowiu Smauga" jest na prawie równym poziomie, w "Niespodziewanej Podróży" jest kilka genialnych utworów, reszta to powtórka z LotR i zapychacze.
Zastanawiam się czy nie więcej niż w Lotrze nawet. Co do plenerów i scenografii nawet już nie mam wątpliwości.
Really? Gdyby plenery nie były przerabiane i udoskonalane komputerowo to bym się ich nie czepiał. Ponadto roi się tu od green screena:
http://www.curiouserinstitute.com/c_images/blog/hobbit/greenscreen.png
http://www.historyfuturenow.com/wp/wp-content/uploads/2012/12/500da5037895b_lego las2.png
http://24.media.tumblr.com/926e91ef76d0ed2a6ef5d7b6b4c5fc89/tumblr_mk9xp1WWt91s6 mknho1_500.png
W WP green screena używano tylko do miejsc, które nie istniały w rzeczywistości, reszta to dużo makiet, no ale w Hobbitcie, żeby normalnej sceny w lesie nie można było nagrać?
Dokładnie... w LOTRze to budziło autentyczny podziw, a tutaj? Green screen + CGI do granic możliwości, śmiech na sali.
niewazne czy tylko wspomniane czy nie, zostalo to karygodnie POMINIETE tak jak wspaniale dialogi Bilba ze Smaugiem
Jakie znowu dialogi? Przecież każde zdanie z ksiażki nie musi być w filmie. A akurat rozmowa Bilba ze Smaugiem w filmie jest. I wypada genialnie!
śmierć Sarumana widziałem w wersji rozszerzonej. LOTR to kino familijne, więc najwidoczniej pominięto te sceny gdyż były zbyt drastyczne. Taka mała sugestia. Nie oglądajcie wersji okrojonych tylko rozszerzone np. ta w której Galadiera daje drużynie pierścienia dary, Ełołina śpiewa na śmierci syna króla Teodema, czy ta w której widzimy śmierć Sarumana. A co do Hobbita to pominięto też najważniejsze wątki jak walka Krasnoludów z kamiennymi Trollami czy Zebranie w Rivendel i zwiedzanie Rivendel (najważniejszy epizod moim zdaniem w filmie.
Tak się teraz zastanawiam, co to będzie bez zawalenia tajnego wejścia. Książkę już dosyc dawno czytałem, ale z tego co pamiętam elfowie i ludzie oblężyli Górę. I przez to, że wejście było zawalone, krasnoludy były tam uwięzione. Teraz to chyba w każdej chwili będą mogły sobie wyjśc?
W ksiazce bronili glownej bramy, a co bedzie w filmie po tylu zmianach to nie mam pojeca.
Przeczytaj "Władcę", ja osobiście polecam tłumaczenie p. Marii Skibniewskiej. Być może [no dobrze, nader prawdopodobne], że po zapoznaniu się z książką i poznaniu PRAWDZIWEGO Śródziemia uznasz filmy P. Jacksona za zaledwie niezłe, spłycające treść totalnie i poszatkowane jak kapusta na bigos, ale na prawdę WARTO! :)
Słyszałem tylko że najgorzej to jest w Morii.
W filmie jest kilkukrotnie gorzej niż w książce.(Tak słyszałem)