Wczoraj byłem na Hobbicie razem w koleżanką w kinie. Podobnie jak rok temu gdy wyszedł
pierwszy Hobbit nie było możliwości by dzień po oficjalnej premierze filmu w Kinach w
Niemczech nas na filmie nie było ;) Zaczynając od początku mamy Akcje, akcje, akcje oraz
jeszcze raz akcję. Nie ma miejsca na nudy. Nie będę zbytnio zdradzał poszczególnych scen by
nie popsuć wam filmu ale wspomnę o tym co mi się najbardziej podobało. Zaczynając od
Mrocznej Puszczy jeżeli komuś podobał się Fangorn to pokocha on Puszczę. To miejsca
naprawdę daje efekt mrocznego, nieprzyjaznego oraz niebezpiecznego miejsca. Wiele osób
zwróciło uwagę, że Gandalf ma inny kostur niż w oryginale. Owszem ma inny a czemu ?
Wyjaśni się to w rozbudowanym wątku w Dol Guldur gdzie dla naszego czarodzieja przyjdzie
zmierzyć się z Sauronem. Będzie do dosłownie walka Światła przeciw Ciemności coś
Epickiego. Coś co mnie dosłownie zaczarowało to Królestwo Thranduila. Przy epickiej muzyce
ukazuje się nam Król Elfów, który budzi większy respekt niż sam Elrond a w swojej osobie ma
nie mniej majestatu niż Galadriela. Szczyt wspaniałości tej postaci ukazuje się podczas
rozmowy z Thorinem. No i na koniec mamy Smauga. O tak myślę, że każdy czekał na ten
moment. Jeżeli Skrzydlate Bestie na, których poruszały się Nazgule wam się podobały to
Smaug jest 20 razy większy. O tak o 20 razy straszniejszy. Właśnie dokładnie tak wyobrażałem
sobie potężnego Smoka, który przejął Erebor . Cudowna walka Krasnoludów z Smokiem w
fortecy coś niebywałego. Na koniec drobny minus, który jednak mnie osobiście smuci. Otóż w
obsadzie mamy Sir Christophera Lee (mój ulubiony aktor ale mniejsza o to ^^ ). Jeżeli
Galadriela faktycznie pojawiła się w tym filmie co prawda na 5 sekund i to w głowie Gandalfa to
Sarumana nie było na ekranie ani przez Sekundę ! Czekałem na chociaż malutką scenę z jego
udziałem i się nie doczekałem. Nie wiem skąd taka sytuacja skoro kogoś nie ma w filmie to po
co robić ludziom wodę z mózgu i dopisywać go do obsady. Oczywiście możliwe, że była jakaś
scena, która dokładnie tak samo jak w „Powrocie Króla” została usunięta ale to by było
bezsensem. Po sensie towarzyszyły mi dwa uczucia radość ponieważ obejrzałem właśnie
EPICKI film, który swoich 4 poprzedników moim zdaniem bije na głowę. Ale z drugiej strony
niedosyt ponieważ znowu muszę czekać tak długo na kontynuację co akurat mnie irytuje. Już
wczoraj mimo, że film skończył się po godzinie 23 miałem ochotę zabierać się za kolejną część
oczywiście jest to niemożliwe ale było takie uczucie. Dla tego arcydzieła daje 10/10 +
serduszko ponieważ tak dobrego filmu chyba jeszcze w całym swoim życiu nie widziałem !!!
Coś wspaniałego polecam każdemu !
Po tym co widziałem i słyszałem w zwiastunach oczekuję pięknej i nieopisanej muzyki, czy jest taka ?
Muzykę możesz usłyszeć choćby w empiku, jest już soundtrack w sprzedaży ;)
Zazdroszczę koledzie premiery w Berlinie!
Nic no czekam i liczę na piękne widowisko po Twojej opinii wnioskuję, że nie zawiodę się
Muzyka jest Epicka to prawda. Cały czas słyszę muzykę, która towarzyszyła dla Elfickiego Króla. Pełna majestatu zdecydowanie zasługuje na Oscara. Co do reszty filmu to naprawdę arcydzieło. Za pewne znajdą się osoby, które będą narzekały, że nie podobał im się wątek miłosny Elfki z Krasnoludem ale ten wątek to zwyczajnie lekki akcent jeżeli mamy porównywać to co było we Władce między Aragornem a Arweną...
Muzyka jest ZNAKOMITA. Ale nie jest tak przystępna jak ta z LOTR czy nawet z pierwszej części Hobbita. Jest bardziej mroczna i nie ma pewnie tutaj tak wielu melodii, które OD RAZU wpadną w ucho. Ale jeśli się wsłuchamy, to one są i są wspaniałe, Jeśli chodzi o orkiestracje, to dla mnie jest to najlepsza płyta Shore'a.
Słuchałem soundtracków, które są dostępne w internecie (nie wiem czy zawierały wszystko) i minimalnie się zawiodłem. Żeby nie było wciąż muzyka jest niesamowita i z przyjemnością się jej słucha jak z poprzednich filmów, jednak tutaj zawód wynika z braku piosenki prowadzącej, która przewija się w różnym kształcie podczas trwania filmu lub zwyczajnie wyróżnia się i porywa, jak było poprzednio (Bridge of Khazad-Dum w DP, theme Rohanu w DW, Ride of the Rohirrim w PK, Misty Mountains w NO).
Jak to? A motyw który pojawia się pod koniec Files and Spiders, w Forest River, czy Beyond the Forest ? ; ) Mam nadzieję że będzie go trochę w filmie, bo mnie się spodobał bardzo.
Może muszę po prostu odsłuchać tego w całości w spokoju, a nie tak jak poprzednio ucząc się. Możliwe, że to wypaczyło mój odbiór.
każda pozytywna recenzja hobbita się tobie spodoba... jak na razie najlepszą recenzję na filmwebie zamieścił straightlines... bo jako jeden z niewielu potrafił dostrzec plusy jak i minusy a nie tylko bezmyślnie chwalił film !
nie ma sensu rozmawiac z Kamilkiem...to zwykly schizofrenik, psychiczny fanatyk....
Sprawdź w słowniku znaczenie słowa trol i trolling, bo obawiam się, że używasz słów, których nie rozumiesz.
przykładowe epitety: zadziwiający komentarz, bezsensowna kłótnia, psychiczny fanatyk ;)
Wypraszam sobie. Nie chwalę bezmyślnie filmu tylko piszę jak jest. Jak ktoś idzie do Kina z myślą "to na pewno będzie gniot" to wyjdzie z kina i będzie tak pisał... Ja poszedłem do Kina z chęcią zobaczenia dobrej kontynuacji nie nastawiłam się na Arcydzieło a takie Arcydzieło zobaczyłem.
prosze cie, zaprzeczasz sam sobie. oczywiscie wybrales negatywna strone. chwalisz wszystko bezkrytycznie. to zwykly trolling z twojej strony.
Ty również zaprzeczasz sam sobie... Najpierw mówisz, żeby nie atakować ludzi, którym się hobbit nie podobał, bo mogą mieć swoje zdanie a teraz, gdy dla kogoś ten film jest naprawdę dobry twierdzisz, że jest zachowuje się jak troll... No chyba, że w twoim mniemaniu hobbit może się tylko nie podobać a każdy, kto sądzi inaczej jest w trollem
Wcale tak nie twierdzę. Oczywiście, że może się podobać. Ale tu jest niestety paru psychofanów którzy zupełnie bezmyślnie daja 10tkę tylko dlatego ze to kolejny film o sródziemiu. Nie tak to powinno wyglądać.
Nie twierdzę, że tak nie jest, bo taki Kamil też mnie denerwuje, chociaż uważam siebie za fana fantasy a przedewszystkim śródziemia. Wydaje mi się jednak, że za szybko zaklasyfikowałeś darkara jako fantatyka, choć sam w swoje wypowiedzi potrafi stwierdzić, że poprzednie części (nawet z WP) były gorsze, a prawdziwy fanatyk nigdy by przecież nie spojrzał krytycznie na jakikolwiek film z uniwersum śródziemia :) taka moja skromna opinia :)
Ok odnosiłem się tylko do konkretnego przypadku Hobbita. Wiem jałowa dyskusja. A ty już widziałeś dwójkę?
Niestety, ale jeszcze nie było mi dane :) czekam aż wejdzie do kin i pewnie wtedy jakoś na dniach się wybiorę :)
Akurat recenzja straightlinesa podobała mi się, tyle ze była pisana na szybko, więc odejmuję... mmmm.... 4 punkty i daje za recenzję 6/10.
Swietna recenzja bardzo konkretna i bez spojlerow ;].
Ja doczekac sie nie moge tylko Legolasa pobitego przez tego Orca ;].
Faktycznie jak widziałem tę walkę to odrazu przypomniało mi się Aragorn vs Lurtz. Tutaj ta walka była jeszcze ciekawsza i pierwszy raz zobaczymy wkurzonego Legolasa, który w dodatku jest zakrwawiony !
A idz nawet mi nie mow ;].Do dzisiaj pamietam ta tarcze co to ten Orc zucil w w drzewo i Aragorn glowe prawie stracil ;].
Cóż to za orkowy Bruce Lee, że w ogóle trafił Legolasa?!
http://lotr.darthscreencapture.com/FOTR/D/30/d/legolas_60.jpg
Powiem dwa słowa: BARDZO DZIĘKUJĘ! Chciałbym jeszcze o coś spytać. Czy Radagast ma swój moment w Dol Guldur i czy będzie widowiskowe użycie czarów?
Radagast będzie ale nie zobaczymy go w akcji. Ale Czary będą i owszem tylko, że w wykonaniu Gandalfa. Takiego użycia Czarów jeszcze w Śródziemnemu nie widzieliśmy :D
Na Gwiazdkę chcę bilety na Hobbita! Potem oprawię je i powieszę w złotej ramce jak to było w przypadku poprzedniej części ;)
PO twojej recenzji z filmu heh nie ma wątpliwości że jest to coś cudownego i najwspanialszego na co czekałem caluśki rok :) i nie zawiode się na 200 % a za rok na 300 % hehah :)
Wierzę ja od poczatku wiedziałem że ten film będzie kultowy i niesamowity i nie potępiałem go jak na innych forach czytałem wpisy wiadomo ze Władca Pierścieni to nie jest ale i tak uważam że kawał dobrej roboty powstało :)
Bitwa Pięciu Armii czeka nas dopiero w następnym filmie ? Jeżeli tak to lekki zawód ,miałem nadzieję że zobaczę to już w tej części.
Film kończy się gdy Smaug kieruje się w stronę Miasta. Bitwa zostaje na Trzecią Część śmierć Smoka także.
No to szkoda ;) Liczyłem że czeka nas coś w stylu LOTR czyli jedna bitwa w tej części i następna w trzecim Hobbicie . No nic pozostaje czekać do polskiej premiery .
Hehe już więcej nic nie mow bo szkoda psuć sobie przyjemność cieszy mnie to ze jestes zadowolony z filmu ;)
-- SPOILERY-- 14 grudnia miałam okazję obejrzeć Hobbita w Londynie w 3D na wiekszym niż zwykłym ekranie HFR.
Miało się wrażenie jakby było się wśród bohaterów powieści! Niesamowite wrażenia.
Zaskoczyła mnie scena rodem z Egzorcysty - gdy Gandalf zmierza się z Sauronem, a ork mówi "we are legion".
Postać, której nie ma w książce, czyli Elfka jest bardzo potrzebna filmie, inaczej przez dwie i pół godziny oglądałoby się samych mężczyzn. Tutaj pierwiastek kobiecy dodaje równowagi! Ponadto Tauriel jest niezwykle pozytywną postacią, o wielkim sercu, dobroci, też znakomitą jest wojowniczką. Byłam pod wrażeniem w momencie, gdy jej starzała z łuku strąciła strzałę orka, wysłana do Legolasa.
W filie pokazana jest też mroczna strona elfów oraz ich skrywana słabość do wina (imponująca liczba butelek trunku w piwnicy).
Niewiele osób zwróciło pewnie uwagę, a ważną, choć niemą scenę - gdy Bilbo gubi Pierścień w lesie z pająkami. Aby go odzyskać z zimną krwią zabija pająka, robi to jak zawodowy morderca, mówiąc w końcu do Piersienia - jesteś mój! Wtedy hobbit uświadamia sobie jakie demoniczne instykty wzbudza klejnot, wtedy zdaje sobie sprawę również z jego złych mocy.
Sceny ze Smaugiem... Peter Jackson mial rację mówiąc rok temu, że to będzie coś, czego jeszcze nigdy nie było w kinach. Duża satysfakcja!
O i takie rzeczy mi się podobają - sa z pozoru nie widoczne a przekazują bardzo ważne - prawdziwe przesłanie i przekaz czyli kuszenie zła i nieustanna z tym walka zarówno w fizycznym jak i duchowym wymiarze. Pozdrawiam ;)
Tak, a Bilbo patrząc na odlatującego w stronę miasta smoka, mówi słabo: What have I done? - Co ja narobiłem?
I bam, koniec filmu.
Za iście zachęcające ;) oby tak dalej z opiniami no i oby do premiery u nas - przeklęci dystrybutorzy !
Spoko. Wytrwasz do świąt! ;)
Ja jeszcze wybiorę sie w Polsce na Hobbita z dubbingiem.
Ale niestety, przy tej trylogii książka wypada skromniutko.... Pan Jackson stworzył własną historię, zapożyczając wątki z Tolkiena. Ot co. Chociaż pokaz to oszałamiający.
Owszem jednak Hobbit jeżeli chodzi o film to moim zdaniem przebija Wszystkie Części Władcy. W Jedyne zanim się to wszystko zaczęło musieliśmy czekać dobrą godzinę co było nudne. W Dwójce wątek Rohanu męczy a Trójka zbędnie wplata wątek Aragorna i Arweny. Tutaj nie ma czasu na nudy :D