Wszelkie zmiany wzgledem książki przynajmniej teraz na gorąco korzystne. Kiedy myśle, że Bilbo miałby spiewać pająkom przesmiewcze wierszyki to ciesze sie, że to zmienili. Beczki w ksiązkowej wersji byłyby zbyt monotonne i nie ciekawe, ciekawie pokazane elementy polityki. Ktoś sie może czepiać, że duzo dodali w scenach ze smokiem, sam sie balem, ze krasnoludy go zabiją, ale koniec konców wyszło bardzo dobrze, efektownie i nie przesadzone.
Smaug świetnie zrobiony. Lokacje Esgaroth, Erebor i Woodland Realm genialne. Musze sie wybrac na 48kl/s zeby zobaczyc to wszystko bardzo wyraźnie w 3D. Walka Gandalfa z Sauronem miód, tworzenie sie "oka" również. Spływ beczek to jedna z bardziej emocjonujących scen w filmie. Interesująco zapowiada się pojedynek Legolasa i Bolga w bitwie 5 armii.
Jedyne co mi sie nasuwa, nie koniecznie minus, ale powiedzmy nie do konca na plus :D to watek Tauriel, ale byl i tak lepszy niz sie spodziewalem. Powiem wiecej istnieje spora szansa, ze w 3 cześci(prawdopodobnie Tauriel heroicznie zginie) widzowie beda wstanie nawet cieszyc się z tego epizodu z trylogii Hobbita.
Wszystkim nie szukającym w każdym detalu odstępstw od książki mocno polecam.
dzis tez wrocilem z kina , i zgadzam sie ze jackson podrajcowal ten film i podzielil na 3 czesci , ksiazka jest dosc dziecinna , i nie wyobrazem sobie zrobienia z tego jednego filmu nawet 3 godzinnego no chyba ze bylby to film za male koszta
dorzuce jeszcze ze smok genialny , spodziewalem sie czegos innego a tu mile zaskoczenie wielki i nadal potezny , obejrzal bym wersje z lektorem albo napisami bo dubbing polski troche mnie razi , a z checia uslyszal bym oryginalny glos smauga
Popieram przedmówców. Również dzisiaj wróciłem z kina i nie zawiodłem się w żadnej minucie filmu. Przebajerowanie wyszło na plus, bo przecież film jest na podstawie książki, a nie jej dobitnym odzwierciedleniem. Bardzo podobał mi się wpleciony wątek Azoga i jego kompanii. Właśnie takie elementy sprawiają, że dzieło jest bogatsze i milsze dla oka. Sama postać Legolasa i jego styl walki (mimo iż zabrakło go w książce to w filmie odnalazł się w bardzo zręczny sposób) dodaje smaku całości. Świetne kino z fenomenalnymi efektami specjalnymi. Gorąco polecam.
zastanawiam sie jak sie potoczą losy legolasa i jego ojca , mam wrazenie ze ojciec trzyma go na smyczy , we wladcy pierscieni nie przypominam sobie zeby cokolwiek wspomnieli o tym elfie , bo niby po co to tylko krol lesnych elfow ;)
Informacje na jego temat znajdują się we Władcy Pierścieni, Niedokończonych opowieściach, Silmarillionie i przede wszystkim w Hobbicie.
nie jest przesadzony i to jest dobre w tym , wystarczy mi ze jest wielki bo ja sobie go tak wyobrazalem
Rozumiem że zmiany typu żenujący kawał o penmisie, krasnopludy wychodzace z kibla oraz wiele bezsensownych scen wystepujacych w fiklmie to tez na plus?
a dlaczego nie , a co do kawalu to poczekajmy na lektor albo napisy bo sadze to wymysl tworcow polskiego dubbingu
kazdy ma swoje zdanie , dla mnie osobiscie zenujacy byli ludzie w kinie ale to juz z innej beczki
a to tez na szczescie byli na tyle kulturalni ze jak zwrocilem uwage to przestakli szelescic
w wersji z napisami szczerze mówiąc nie zauważyłem żadnego kawału przytoczonego powyżej. Dla mnie osobiście film na duży + i nawet spore niezgodności z książką mi nie przeszkadzały bo większość można było wyciągnąć z Sirmanillionu ale odbiór filmu bardzo zepsuł mi wątek walki Krasnoludy vs Smaug....
Cola robi swoje. Sam musiałem po chwile przestać konsumować, bo nie dotrwałbym do końca filmu :D Wyszedlem z kina z połową kubka.
"krasnopludy wychodzace z kibla" - nie twierdzę, że ta akcja była na plus, na pewno ujmując to w sposób epicki - podkreśliła trud przygody. Niektóre sytuacje - zgoda, mogły zostać darowane ale większość z nich to zabieg zdecydowanie na plus.
Wiesz co, średnio podobał mi się ogólnie ten wątek miłosny Legolasa z tą dówódczynią straży. Po drugie to, że część kompanii, bodajże 3 krasnoludy została w mieście z postrzelonym strzałą zamiast ruszyć z resztą, choć sądzę, że producent ma co do nich dalsze plany. Z tym Smaugiem też trochę przegięli, zwłaszcza na końcówce, gdy oblali go złotem..przecież żar nie może zabić smoka skoro jest ognioodporny.
no wymieniles jedna scene ktora jestr niedorzeczna ja widzialem takich scen kilkanascie strasznie mi to odbior filmu zepsulo
a jak sie odnosisz do zmian w LOTRze? bardziej niedorzeczne niż te w Hobbicie, czy nie?
nie chce tutaj porównywać obu trylogii. Powiem tylko, że wg mnie LOTR jest lepszy i tyle, nie czas i miejsce na to by o tym mówić.
Chodzi mi o zmiany względem książki. W mojej opinii, zmiany w filmowej adaptacji LOTRa były o wiele gorsze w skutkach. Bitwa pod Minas Tirith to była masakra. Ksiązkowa wersja trylion razy lepsza. Pominięcie Dunedainów, synów Elronda, księcia z Dol Amroth itd.
Akurat to w przypadku WP musieli wiele pominac I wiesz o tym dokladnie. Cuiesz sie ze sa 3 filmy, bo na poczatku mialy byc dwa (nie piszę teraz o Hobbicie rzecz jasna).
To nie była tylko kwestia czasu, chociaż odegrała istotną role. Parę wątków było zmienionych chociaż można by spokojnie poprowadzić je wg książki.
Dlatego też nie czepiam się zmian w Hobbicie, bo wyszły i tak lepiej niż sie spodziewałem, a niektóre były lepsze niż w książce. Jestem pewien, że gdyby Hobbit powstał 30 lat później wyglądałby bardziej tak jak zostało to przedstawione w filmie, pisze to na podstawie znajomości reszty późniejszych dzieł Tolkiena.
Tak ale w przeciwienstwie do tego co było 12 lat temu mogli dopiescic wszystko. Tym razem mieli I czas I pieniadze.
pod wzgledem techniczym widać te 12 lat. W przeciągu ostatnich 2 miesięcy widziałem FOTR i Dwie wieże oraz 1 czesc Hobbita na Blu Rayu i jest duża różnica. Tego nie można im odebrać, jesli ogladałeś vlogi produkcyjne to takze widać o ile wiecej pracy wkladali w dekoracje i charakteryzacje. Moze tym razem jest wiecej CGI, ale idziemy z duchem czasu, dziś orkowie nie prezentowali by się tak efektownie bez podrasowania. Co do scenariusza to każdy odbiera go inaczej i tutaj nie ma się o co kłócić.
Pamiętaj, że tym razem o wiele bardziej wtrącaly się wytwórnie filmowe, marketingowcy. Dla przykładu wątek Tauriel może prawdziwych fanów oburzać, ale o ile wiecej ludzi nie zaznajomionych z tematem przyjdzie, widząc ją w trailerze. Trzeba o tym pamiętać. W LOTRze PJ miał więcej swobody. Patrz ile kłopotów było ze startem produkcji Hobbita.
Ok ja to rozumiem. Ale popatrz ilu niezadowolonych. Myslisz ze to hejterzy? A skadze? Ludzie, fani Lotra fani Tolkiena sa zdegustowani poziomem Hobbita.
Myślę, że mogę się określić mianem fana Tolkiena :P(przeczytałem nie jednokrotnie wszystkie dostępne ksiązki) i nie jestem zdegustowany poziomem Hobbita. Oczywiście nie jest to przełom na poziomie LOTRa, ale osobiście jestem zadowolony z tej ekranizacji. Znam też kliku podobnych do mnie o zbliżonych odczuciach. Oczywiście jestem świadom co ludziom sie może nie podobać i to rozumiem, ale wg mnie ekipa filmowa zasługuje na uznanie. Moze nie 11 oscarów, ale raczej ogólne zrozumienie fanów.
Pozdrawiam, udając się na spoczynek :)
Stary jak dla mnie jestes normalnym typem a nie psychofanem. Ale nie przesadzaj. Nie kazdy fan ma obowiazek wszystko co mu pod oczy podstawia.
Dokładnie, psychofanem nie jestem, to przeciez trollowanie w druga strone, za to znam paru tutaj na forum(ty pewnie też). Potrafie dostrzec wady, ale ich nie wyolbrzymiam, tyle. Wcale nie uważam, że trzeba brać wszystko co się pod nos podstawia, co zreszta napisałem już w poprzednim komentarzu.
Minie zalezy zebys wady wyolbrzymial. Zreszta jak widzisz ja tu tepie tylko dwoch typow. :D
Odezwał się koneser filmów z miśkiem w awatarze z durnego filmu o "niczym". Ośmieszasz się tylko... Zrób lepszy film to wtedy się pośmiejemy.
Nie chcieli go zabić żarem, tylko stopione złoto miało stwardnieć, kiedy smok był nim zalany (tak jak beton), już posąg prawie wystygł.
wiesz co, nie ma filmu takiego zeby nic nikogo w nim nie razilo. Mi ten zart, jakoś nie zapadl na dlugo w pamieci, troche sie tylko usmiechnalem i o nim zapomniałem. Nie był jakiś dosłowny, ani wulgarny, ani tez mega suchar. O wiele bardziej bolaly mnie w 1 cześci króliki z Rhosgobel. Nawet nie pamietam kiedy była scena, ze krasnoludy wychodzą z kibla.
Mozna sie czepiac nie istotnych szczegółów albo cieszyc tym co zostało zrobione wysmienicie(o czym pisalem wyzej) i nikt na swiecie nie zrobilby by tego lepiej niz Peter Jackson. Ja wole skupić sie na tych drugich, dzieki temu mam jedynie pozytywne wrazenia po filmie.
Oczywiście jedynie napisy, dzieci które nie potrafią samodzielnie czytać nie powinny ogladać tego filmu i tak, bo było dużo strasznych scen jak na umysł małego dziecka. Reszta potrafi czytać, wiec nie widze potrzeby dubbingu at all.
Oj kolego nikt nie zrobilby lepiej? Nie mozesz tak pisac bo tego to nie wiemy I sie nie dowiemy. Ja sie ciesze z filnmu ale znowu sie zawiodlem mimo wszystko.
Scena ze sławną toaletą była, gdy kompania dostała się do domu Bard'a. Przywitał ich jego syn i chciał pomóc im wyjść z...z toalety, ale krasnoludzkie maniery sprawiły, że tylko ich to jeszcze bardziej rozzłościło i padły słowa co w stylu 'jeśli komuś o tym powiesz to cię zabije'. Taki mały kontrowersyjny epizod. To prawda, że film może być nie wiem jak dobry ale każdy znajdzie scenę, która mu po prostu nie odpowiada. Normalna sprawa, tak już po prostu jest.
co was w tej scenie "ubodło" że sie tak wyrażę? każdy, tym bardziej dumny krasnolud mógłby tak powiedzieć. To nawet nie trąciło tanim żartem. Film nie może być mega poważny w każdej sekundzie, a to naprawde nie było nawet troche żałosne.
Sorry, ale tego nie kupuje.
Jasne, poważne kino to thriller a nie fantastyka. Po prostu średnio ta scena przypadła mi do gustu, myślałem, że wejdą do domu jakimś...ludzkim sposobem. Urażona duma krasnoludzka na pewno wywołała uśmiech na twarzy nie jednego widza.
Ktore rzeczy pacanie nie sa prawda? Żart o penisie? Niedorzeczne sceny na gorze z krasnoludami jak po tylu trudach w pare sekund rezygnuja czy to ze z kibla wychodza?? Wrociles I juz bydlo pajacu robisz
1. Kazdy taki żart mógł odebrać inaczej. Nikt niczego konkretnego nie powiedział.
2. Skoro tylko promień mógł ukazac dziurke od klucza, a słońce zaszło to nie dziwię sie, że krasnoludy chciały zrezygnowac. Jakbyś pocałował klamke u kogoś to dalej byś siedział pod drzwiami czy poszedł do domu?
3. Akurat jesli chodzi o kible, to idealnie pasuje to do kliamtu Laketown. Było wyraźnie pokazane, ze burmistrz miasta nie dba ani o ludzi ani o warunki w mieście. Dba tylko o to zeby jemu było dobrze.
Zrezygnować po tylu probach I mozolnej drodze? Chyba sobie kpisz.. Każdy odebrał tez zart tak samo. Nie kibel nie pasuje zupelnie do klimatu Lake Town bo to nie jest kloaka.
Tak, przeciez innej dorgi nie było. A co do Laketown to swoje powiedziałem. To było pokazanie warunków miasta.